Pralka po ustawieniu jakiegokolwiek programu rusza, nabiera wody, trochę poobraca się bęben i po paru minutach wyłącza się. Czasami, jak kilka razy lub kilkanaście razy włączę ją od nowa, to załapie i cykl prania na ustawionym programie zostaje wykonany i ciuchy są uprane.
Wygląda na to, że coś popsute jest w programatorze. Może jakiś specjalista elektronik podpowie, co to może być za element do wymiany w tym programatorze? No bo cały programator wymieniać to jest sprawa nieopłacalna. Pralka ma już 11 lat i do tej pory prała bez awarii. Natomiast cena nowego programatora jest tak wyśrubowana i wynosi 536 zł, że to się nie opłaca go wymieniać. Lepiej kupić nową pralkę.
Pralka jest ładowana od góry i nie ma żadnego wyświetlacza, tylko ma pokrętło programatora, ma 6 przycisków oraz 12 świecących na zielono światełek diodowych. Prędkość wirowania do 800 obrotów. Ciekawe, co to za element w programatorze wysiadł? Czy jakiś tyrystor, kondensator czy jakiś inny element półprzewodnikowy? Proszę o pilną fachową pomoc w tej kwestii. Z góry dziękuję.
Wygląda na to, że coś popsute jest w programatorze. Może jakiś specjalista elektronik podpowie, co to może być za element do wymiany w tym programatorze? No bo cały programator wymieniać to jest sprawa nieopłacalna. Pralka ma już 11 lat i do tej pory prała bez awarii. Natomiast cena nowego programatora jest tak wyśrubowana i wynosi 536 zł, że to się nie opłaca go wymieniać. Lepiej kupić nową pralkę.
Pralka jest ładowana od góry i nie ma żadnego wyświetlacza, tylko ma pokrętło programatora, ma 6 przycisków oraz 12 świecących na zielono światełek diodowych. Prędkość wirowania do 800 obrotów. Ciekawe, co to za element w programatorze wysiadł? Czy jakiś tyrystor, kondensator czy jakiś inny element półprzewodnikowy? Proszę o pilną fachową pomoc w tej kwestii. Z góry dziękuję.