Pralka już nie pierwszy raz się zepsuła lecz teraz wydaje się to poważniejsze. Nie wiem dokładnie co się stało ponieważ nie ja robiłem ostatnie pranie przed usterką, ale gdy włączyłem program odwirowanie to program uruchomił się, ale na parę sekund i potem już nic. Natomiast w czasie tych kilku sekund działała tylko pompa, a bęben się nie kręcił, a normalnie zaraz po włączeniu się kręcił. Dzień wcześniej zauważyłem jakiś dziwne stukanie, wydaje mi się, że dźwięki te wydobywały się z okolic silnika. Moje pytanie brzmi... Czy jest sens i czy opłaca się naprawić tą usterkę lub lepiej kupić nową pralkę? Mała aktualizacja chyba wiem co się stało. Na zdjęciu nic nie widać ale podkręcanie dej części z tyłu widać jak by coś się spaliło. Czy jest opłacalna naprawa?