W tej klasy przekładniach rodzaj oleju nie ma większego znaczenia. Nalejesz silnikowy (np. twój 5W40) - będzie dobrze, nalejesz przekładniowy( np. Hipol GL-4 80W/90) - też będzie dobrze. Swego czasu testowałem też smar półpłynny (smar ŁT-4 zmieszany z olejem silnikowym 15W-40 do konsystencji śmietany) i też działało. To nie są wysilone przekładnie, przeznaczone do ciężkiej, długotrwałej pracy.
Jeśli chodzi o ilość oleju, to zapewne będzie to w okolicach 100 ml. Dokładną potrzebną ilość można wyznaczyć następująco:
1/ do przekładni, leżącej w pozycji jak na zdjęciu, nalewasz oleju ile wejdzie. Wcześniej należy zatkać otwór odpowietrzający, który pewnie jest (o ile jest) w górnej części obudowy (w okolicach koła pasowego). Po skręceniu obu części przekładni otwór ten trzeba udrożnić. Metoda najczęściej stosowana.
2/ do miski olejowej czyli dolnej części przekładni, nalewasz max. oleju. Na tę miskę z olejem kładziesz resztę przekładni i przykręcasz od spodu. Metoda niewygodna.
3/ skanowaniem wnętrza obudowy przekładni. Metoda droga, wymagająca skanera i programu komputerowego.
4/ obliczeniem objętości wnętrza przekładni za pomocą podwójnych całek oznaczonych. Metoda archaiczna, czasochłonna i wymagająca sporej wiedzy matematycznej.