Witajcie!
Ekspres zaczął się wyłączać w trakcie uruchamiania - ustawiania zaparzacza. Wyglądało to tak, jakby w pewnym położeniu tłoka - nie zawsze tym samym -coś odłączało zasilanie. Po ponownym włączeniu czasem się ustawił, a czasem nie. Kiedy miał lepszy dzień wydawało mi się że tłok porusza się jakby żwawiej i wszystko działało jak należy. Wymiana pozycjonera nic nie zmieniała. Następnie kilka lat przestał w piwnicy, a że ma dopiero 7000 kaw na liczniku chciałbym go jeszcze uratować. Ostatnio zachowywał się podobnie po czym przestał się w ogóle włączać. Wymieniłem 2 kondensatory i 1 przekaźnik, pomierzyłem z grubsza diody i rezystory na płycie zasilacza, bez efektów. Gdzie powinienem szukać usterki? Może takie powolne uszkadzanie na coś wskazuje? Z góry dziękuję.
Ekspres zaczął się wyłączać w trakcie uruchamiania - ustawiania zaparzacza. Wyglądało to tak, jakby w pewnym położeniu tłoka - nie zawsze tym samym -coś odłączało zasilanie. Po ponownym włączeniu czasem się ustawił, a czasem nie. Kiedy miał lepszy dzień wydawało mi się że tłok porusza się jakby żwawiej i wszystko działało jak należy. Wymiana pozycjonera nic nie zmieniała. Następnie kilka lat przestał w piwnicy, a że ma dopiero 7000 kaw na liczniku chciałbym go jeszcze uratować. Ostatnio zachowywał się podobnie po czym przestał się w ogóle włączać. Wymieniłem 2 kondensatory i 1 przekaźnik, pomierzyłem z grubsza diody i rezystory na płycie zasilacza, bez efektów. Gdzie powinienem szukać usterki? Może takie powolne uszkadzanie na coś wskazuje? Z góry dziękuję.