Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
OptexOptex
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Naświetlacz LED z czujką ruchu i zmierzchu przestał działać.

20 Aug 2017 20:02 5535 24
  • Level 11  
    Witam wszystkich.
    Posiadam naświetlacz LED 10W jak w temacie.
    Naświetlacz LED z czujką ruchu i zmierzchu przestał działać.
    Zasilany jest z sieci 230V. Pracował prawidłowo przez ok. 1 miesiąc i przestał świecić.
    Nie jestem specjalistą ale miernik cyfrowy i lutownicę posiadam. Ogólne pomiary wykazały napięcie 230V prawie na wszystkich ścieżkach. Przekaźnik jest sprawny i rozwarty (sprawdzony napięciem 12V). Zakładam, że będę musiał zakupić nową czujkę, ale może ktoś cierpliwy podpowie co mogło paść i co ewentualnie pomierzyć. Wartość sprzętu nie jest na tyle duża aby opłacało się oddawać do serwisu.
    To co - pomożecie :)
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • OptexOptex
  • Level 19  
    Witam
    Ostatnio naprawiałem 2 naświetlacze z czujnikami ruchu, na płytce z przekaźnikiem jest dioda zenera, u mnie były na 24V 1W. W obu przypadkach diody miały zwarcie, wstawiłem 24V 5W bo takie miałem. U Ciebie jeżeli jest przekaźnik na 12V to prawdopodobnie dioda też jest na 12V.
    Pozdrawiam
  • OptexOptex
  • Level 11  
    Chyba wprowadziłem kolegę w błąd. Do sprawdzenia przekaźnika użyłem zasilacza 12V bo tylko taki miałem. Nie wiem jakie napięcie zasila ten przekaźnik. Ja pisałem teraz wszędzie jest 230V, łącznie z potencjometrami.
  • Level 19  
    Cewka przekaźnika na jakie jest napięcie?
  • Level 32  
    Jakie jest napięcie na + i - (dwa czarne przewody łączące płytki)?
  • Level 11  
    Na wszystkich trzech jest 230 V.

    Dodano po 3 [minuty]:

    burur wrote:
    Cewka przekaźnika na jakie jest napięcie?

    A skąd mogę się tego dowiedzieć?
  • Helpful post
    Level 37  
    burur wrote:
    jest dioda zenera, u mnie były na 24V 1W.



    Mam przed sobą dokładnie taką płytkę nówkę (ta z przekaźnikiem) jak kolega jaros1.
    Są na niej trzy zenerki. Dwie z nich, jednakowe (prawdopodobnie 24V ale nie widzę pełnych oznaczeń), która pośrednio wyznacza napięcie na przekaźniku (który nie ma żadnych oznaczeń, w tym napięcia, ale wygląda identycznie). Trzecia zenerka 5V1 stabilizuje napięcie zasilania płytki czujnikowej.
    Dlatego proponuję na początek pomiary tych kluczowych zasilań (da to m.in. informacje czy zenerki są ok):

    Naświetlacz LED z czujką ruchu i zmierzchu przestał działać.

    Pomiar prądu stałego pomiędzy zaznaczonymi punktami.
    Napięcie zasilające przekaźnik, które opisałem jako 22,5V waha się nieco. Przy załączonym przekaźniku jest 22,3V a przy wyłączonym 22,8V, ale to nie ma jakiegoś znaczenia, byle było zbliżone.

    Ostrożnie bo wszystko jest na potencjale sieci.
  • Level 11  
    Oba pomiary - brak napięcia.
  • Level 37  
    jaros1 wrote:
    Oba pomiary - brak napięcia.


    Jedno zasilanie idzie z drugiego, tak że na razie brak 5,1V jest nieistotny.

    Proponuję zmierzyć (bez podłączenia do sieci!!!), ten duży opornik omomierzem. U mnie ma 100Ω, a u Ciebie chyba trochę inaczej ale nie widzę dobrze pasków kolorowych. W każdym razie tego samego rzędu wartość powinna być (kilkadziesiąt do kilkaset Ω)
    Jeśli opornik jest ok, to zmierzyć te dwie szklane diody ( te w tym szeregu z plastikowymi diodami) miernikiem na zakresie pomiaru diod. U mnie obie diody w jedną stronę ok. 0,6V w drugą OL. I dla pewności te czarne plastikowe (w jedną stronę będą miały gdzieś 0,52V w drugą OL)
    Może być też walnięty kondensator, ale to już trudniejsza diagnostyka.
  • Level 11  
    Opornik ma 468 ohm. Nie wiem który to "na zakresie pomiaru diod" ale przejście jest w obie strony. Czarne mają przejście tylko w jedną stronę. Dodatkowo znalazłem uszkodzony jeden element na płytce i na pewno nie powstał przy pomiarach. Urwana nóżka ale nie wiem czego - diody czy opornika (na zdjęciu). Pod nim jest wydrukowane na płytce "2m2". Czy to może być przyczyna awarii?
    Naświetlacz LED z czujką ruchu i zmierzchu przestał działać.
  • Helpful post
    Level 37  
    jaros1 wrote:
    Urwana nóżka ale nie wiem czego - diody czy opornika (na zdjęciu). Pod nim jest wydrukowane na płytce "2m2". Czy to może być przyczyna awarii?


    To akurat się urwał opornik równoległy do kondensatora. W zasadzie w normalnych warunkach nie ma on wpływu na działanie, ale rozładowuje kondensator po zaniku napięcia sieciowego np. dla bezpieczeństwa użytkowania (odłączona wtyczka sieciowa mogła by "kopnąć" przy dotyku). Warto by było go przywrócić (choćby oskrobać trochę farby wokół tego złamanego czubka i jakimś drucikiem odtworzyć końcówkę), ale w tej chwili jest inny problem.

    jaros1 wrote:
    Opornik ma 468 ohm.


    Trochę dziwnie, tym bardziej że na płytce jest pod nim napis "100", ale nie widzę dobrze tych pasków na nim, bo możliwe że Chińczyk dał co miał. Ale i tak czy inaczej, przy tej wartości opornika (468Ω) napięcia powinny być poprawne.


    jaros1 wrote:
    Nie wiem który to "na zakresie pomiaru diod" ale przejście jest w obie strony.


    Zależy jakie zakresy masz akurat na Twoim mierniku. Do diod najlepsze jest taki z symbolem diody bo pokazuje bezpośrednio napięcie przewodzenia.
    Zakres omomierza czasem bywa mniej przydatny.
    Nie wiem akurat jak Ty mierzysz i czym. Ale jeśli na przykład jeśli Twój miernik ma zakres piszczka (buzera) i te diody piszczą w dwie strony to ewidentnie są zwarte.
    Na mojej płytce odlutowałem te szklane diody aby zobaczyć oznaczenie i obydwie to zenerki 1N4748A czyli 22V (choć na płytce pod nimi napisane jest 24V, ale myślę że to nie jest ważne).
    Tak że może doprecyzuj w jaki sposób mierzysz że one mają przejście w obie strony, bo chyba zarysowuje się możliwość zasygnalizowana już tu wcześniej przez kolegę burur, że te zenerki poszły na zwarcie.


    Tak dla jasności daję tu schemat tej płytki:




    Naświetlacz LED z czujką ruchu i zmierzchu przestał działać.
  • Level 11  
    rb401 wrote:
    To akurat się urwał opornik równoległy do kondensatora. W zasadzie w normalnych warunkach nie ma on wpływu na działanie, ale rozładowuje kondensator po zaniku napięcia sieciowego np. dla bezpieczeństwa użytkowania (odłączona wtyczka sieciowa mogła by "kopnąć" przy dotyku)

    Teraz już wiem dlaczego "rozładowywałem" go ręcznie po odłączeniu od sieci :).
    rb401 wrote:
    Trochę dziwnie, tym bardziej że na płytce jest pod nim napis "100", ale nie widzę dobrze tych pasków na nim, bo możliwe że Chińczyk dał co miał. Ale i tak czy inaczej, przy tej wartości opornika (468Ω) napięcia powinny być poprawne

    Czy wymienić na 100?
    rb401 wrote:
    na przykład jeśli Twój miernik ma zakres piszczka (buzera) i te diody piszczą w dwie strony to ewidentnie są zwarte.
    Na mojej płytce odlutowałem te szklane diody aby zobaczyć oznaczenie i obydwie to zenerki 1N4748A czyli 22V (choć na płytce pod nimi napisane jest 24V, ale myślę że to nie jest ważne).

    Tak właśnie mierzyłem, więc ewidentnie zwarte. Moje zenerki też są 1N4748A. Zanim wlutuję nowe to mam pytanie czy te diody były przyczyną awarii czy może skutkiem innej awarii?
    rb401 wrote:
    Tak dla jasności daję tu schemat tej płytki

    Tego właśnie szukałem, wiele mi to rozjaśniło w główce laika :).
  • Helpful post

    Level 38  
    Ten główny kondensator często pada (C1 na schemacie) - traci pojemność i napięcia są, ale jak obciążysz to "siada" napięcie - elektronika wtedy głupieje bo ma za niskie zasilanie.
  • Level 11  
    Wymieniłem te dwie diody Zennera i zadziałało. Dziękuję wszystkim za pomoc i wyrozumiałość.
    Pozdrawiam
  • Level 11  
    jaros1 wrote:
    Wymieniłem te dwie diody Zennera i zadziałało. Dziękuję wszystkim za pomoc i wyrozumiałość.
    Pozdrawiam

    No to się długo nie nacieszyłem :(.
    Po trzech dniach (nocach) pracy naświetlacz zaczął pracować jak kierunkowskaz. Diody są sprawne.
    W poprzednich postach nieprawidłowo podałem wartość opornika "100". Właściwa wartość zmierzona to 46,8 ohm.
    Co może być przyczyną przerywanej pracy? Czy to może wina kondensatora C1 jak pisał Chris_W.

  • Level 38  
    jaros1 wrote:
    [...]Czy to może wina kondensatora C1[...]

    2min roboty żeby podmienić i sprawdzić ;)
  • Level 11  
    Chris_W wrote:
    jaros1 wrote:
    [...]Czy to może wina kondensatora C1[...]

    2min roboty żeby podmienić i sprawdzić ;)

    Roboty rzeczywiście niewiele ale najpierw muszę go zdobyć. Zastanawiam się tylko czy jest sens, bo naświetlacz popracował tylko kilka nocy i najpierw padły diody a teraz chyba kondensator wysiadł. Czy kondensatory tak szybko siadają? Czy cały układ naświetlacza nie jest zbyt prymitywny i nie będzie padał co chwilę? W sumie to tania chińszczyzna .
  • Level 37  
    jaros1 wrote:
    Czy kondensatory tak szybko siadają? Czy cały układ naświetlacza nie jest zbyt prymitywny i nie będzie padał co chwilę?


    Te zenerki same z siebie się nie spaliły. Musiało być przebicie w kondensatorze, które zostało samonaprawione (bo to akurat cecha tych kondensatorów) ale zrobiło udar prądowy.
    Jednak przy każdym takim epizodzie pojemność maleje. A konsekwencją tego z kolei jest to że, jak trafnie określił kolega Chris_W, "elektronika wtedy głupieje".

    Ale tu bym (we własnym interesie także) rozszerzył Twoje pytanie, bo może akurat ktoś tu z kolegów siedzi bardziej w temacie tych konkretnych padających kondensatorów.

    Czy może ktoś tutaj na podstawie własnego doświadczenia mógłby wskazać jakiś konkretny, sprawdzony w osobistych doświadczeniach, typ kondensatora, którym warto (nawet profilaktycznie) zastąpić te chińskie słabizny, tak by zrobić to raz a porządnie?

    Rozumiem że MKP będzie tu ze względu na bezpieczeństwo jedyną opcją.

    Ale czy warto wstawiać klasę X2, np. 310V~?
    A jeśli wystarczy zwykły MKP, to jakie napięcie, producent itp?

    Bo rośnie mi tu górka świrujących czujników (najprawdopodobniej te kondensatory) i muszę kiedyś ściągnąć kondensatory by je ożywić, ale nie będę ściągał dokładnie takie jakie tam są, bo to bez sensu robota. Chciałbym mieć po prostu gwarancję że jak wymienię to już problem nie wróci.

  • Level 38  
    Tanie chińskie kondensatory, są robione tak, że na pasku folii z tworzywa napyla się aluminium (tak jakbyś farbą ze sprayu popsikał) a potem zwija. Jak przez taki kondensator płynie spory prąd (jak na jego możliwości) - to ta warstwa napylona zaczyna prawdopodobnie zanikać (przestaje przewodzić) i odcina dalszą część paska np. przerwa nastąpi w pierwszym metrze paska, a kolejne 5m istnieją ale są pozbawione połączenia - w efekcie kondensator ma np. 10% pojemności i ogólnie działa, ale ma całkiem inne parametry.
    Ta zmniejszona pojemność powoduje ze kondensator ma większą impedancję i przewodzi mniejszy prąd, a jak mniejszy prąd to nie daje rady ładować kondensatora za prostownikiem i każdy pobór prądu spowodowany impulsowo powoduje na tym kondensatorze (za prostownikiem - na rysunku c2) spadki napięcia poniżej działania reszty układów. Urządzenie najczęściej wtedy wariuje w sposób cykliczny - czyli w cyklu - ładowanie, rozładowanie C2.
    Kiedyś rozebrałem taki uszkodzony kondensator (silnikowy - ale też pracuje na 230AC i przewodzi spory prąd) i rozwinąłem rolkę folii - były na niej różne plamy tak jakby metal jakoś został wypalony, przypalony albo jakoś reagował chemicznie - w każdym razie te plamy zmniejszały powierzchnię, zmniejszały przekrój przewodzenia do dalszych warstw, i zapewne któraś z nich odcięła część folii od połączenia.
  • Level 37  
    Chris_W wrote:
    Tanie chińskie kondensatory, są robione tak, że na pasku folii z tworzywa napyla się aluminium (tak jakbyś farbą ze sprayu popsikał) a potem zwija.


    To akurat jeszcze nic nie mówi, bo właśnie tak mają być wykonane te kondensatory, propylenowe metalizowane. Jakość raczej będzie to kwestia niuansów typu czystość i jednolitość folii i metalizacji itp. .

    Przemogłem się i zrobiłem "sekcję zwłok" paru wadliwych czujników ruchu z tymi kondensatorami w takim właśnie układzie zasilania.

    Wynik zupełnie zgodny z tym co piszesz. Straciły pojemność.
    W dwóch egzemplarzach czujników (tego samego typu), które padły gdzieś może po roku od instalacji, kondensatory oznaczone 0,33uF wykazały zmierzoną pojemność ok. 0,15uF.
    I to pomimo że były typu MXP, klasy X2 275V~w/g VDE, a precyzyjniej mówiąc, tak na nich Chińczyk napisał. Choć już sam wygląd (oblewany żywicą jak zwykłe MKP a nie w "pudełku" jak wszystkie oficjalne klasy X2) rodzi sporą wątpliwość, czy to nie bezczelne fałszerstwo.

    Ale co ciekawe, zmierzyłem też inny czujnik, który pracował bez przerwy 16 lat i został wycofany z innych względów.
    I co moim zdaniem zaskakujące, kondensator praktycznie taki sam, także MXP, także X2 275V~ w/g VDE oznaczony 0,33uF a miał zmierzonego... 0,31uF. Czyli po tych 16 latach ciągle w tolerancji był, jak nówka. Ale był sygnowany nazwą i logiem znanego producenta, i w ogóle wyglądał dużo staranniej od tych lipnych.

    Próbując sformułować jakieś wnioski z tego, zaryzykowałbym stwierdzenie że jeśli, zamiast chińskiego kondensatora z fałszywymi certyfikatami (który upali zenerki a później i tak umrze), dać jakiś MKP klasy X2 na 275V~ lub 305V~ ale koniecznie z jakieś znanej, konkretnej firmy, to układ będzie działał bez problemu wiele lat.


    Jeszcze tak refleksja już do tej konkretnej płytki, której awaria jest tematem wątku.
    W tych czujnikach, które analizowałem, przy całkiem podobnym rozwiązaniu (przekaźnik ten sam, zenerka itp.), czyli podobnym obciążeniu na zasilaniu były generalnie stosowane wartości 0,33uF i to działało (aż do spadku na wartość gdzieś 0,15uF).
    A tu w tej płytce Chińczyk dał 0,56uF, czyli jakby nadmiarowo.
    Ale tak myślę czy ten zapas pojemności nie jest celowo wybrany po to tylko, by wydłużyć działanie pomimo kondensatorów wyraźnie się tu nie nadających parametrami wytrzymałościowymi, tj. że producent płytki wiedział że układ i tak padnie, tylko nieco później niż z kiepskim 0,33uF.
    Tyle że w wypadku naświetlacza autora wątku ta kalkulacja i tak nie wyszła.





    Chris_W wrote:
    były na niej różne plamy tak jakby metal jakoś został wypalony, przypalony albo jakoś reagował chemicznie - w każdym razie te plamy zmniejszały powierzchnię


    tak pewnie wygląda efekt epizodów "samonaprawy", które są cechą tych właśnie kondensatorów. Nastąpiło przebicie a jakaś reakcja ("zniknięcie") metalu w warunkach łuku, w takim miejscu spowodowała że kondensator nie poszedł na zwarcie. Tyle że porządnie dobrany do warunków i poprawnie zrobiony kondensator nie powinien mieć przebić.
  • Level 11  
    Konkludując - zastosowanie "lepszego" kondensatora może rozwiązać problem. Czy możecie zaproponować jakiś konkretny produkt dostępny na rynku?
    Jeszcze pytanie laika. Czy LED 10 wat jest tak dużym obciążeniem dla tego układu, że nie wytrzymuje?
    pozdrawiam

  • Level 38  
    Led jest zasilany inaczej (bezpośrednio z sieci przez przekaźnik). Ten kondensator zasila jedynie sterownik i przekaźnik.
  • Level 2  
    Witam wszystkich forumowiczów :) jestem nowym użytkownikiem i jeszcze nie umiem się dobrze poruszać na forum :/ z góry przepraszam, nie wiem czy dobrze trafiłem . Mam następujący problem: Chciałbym zrobić oświetlenie led z czujka ruchu/zmierzchu z możliwością załączenia na stale drugim wyłącznikiem. Proszę o podpowiedz, czy ten schemat będzie ok?
  • Level 11  
    jaros1 wrote:
    Konkludując - zastosowanie "lepszego" kondensatora może rozwiązać problem. Czy możecie zaproponować jakiś konkretny produkt dostępny na rynku?

    Zamontowałem kondensator MKP 470nf, 450V i na razie działa.