Fajfer2 napisał: http://www.atmel.com/dyn/resources/prod_documents/doc4279.pdf
Ciekawa notka. Dołączę ją do swojej biblioteczki kompatybilności EM.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic257946.html
Włos się jeży na głowie (łysych nie dotyczy). Po przeczytaniu o częstotliwościach rezonansowych kondensatorów z przerażeniem w oczach włączyłem mój telewizor (ma w środku kilkaset różnych pojemności). Nadal działa, podobnie jak radio na 100MHz. Rozkręciłem i sprawdzałem - nie ma w nim kondensatorów zdublowanych w połączeniu równoległym. Co za dureń to projektował? Przecież głowica chodzi na setkach MHz.
Póki co pozostanę przy moim prymitywnym kryterium w którym dzielę długość fali EM w układzie przez przeciętną/maksymalną długość ścieżki. Na razie jestem na poziomie powyżej 20 więc jeszcze nie sięgam po równania telegrafistów i prawa Maxewella.
Z własnego doswiadczenia i statystyk tego forum wychodzi mi, że przy większości problemów z zakłóceniami (mam na myśli cyfrówkę i mikroprocesory) są one wynikiem źle zblokowanego zasilania lub indukowania zakłóceń na portach (zewnętrzne oprzewodowanie jest na ogół znacznie dłuższe i bardziej narażone od ścieżek PCB).
Reasumując - powyższy PDF nie odpowiada mi na pytanie gdzie jest granica sensowności ręcznego ciągnięcia ścieżek. Poza tym dochodzi jeszcze czynnik ludzki - zlecając ręczne zaprojektowanie czy przeprojektowanie druku nie mam żadnych gwarancji, że będzie on pod jakimkolwiek względem lepszy od wychodzącego z autoroutera, natomiast mam gwarancję, że będę musiał za to DŁUBANIE zapłacić i poczekać na wynik (kilka dni, a może tygodni).
Jestem skłonny poprzestać na dotychczasowych narzędziach i przeczekać do chwili upowszechnienia narzędzi automatyzujących optymalizujących projekty pod kątem kompatybilności EM.