Patrząc na zdjęcie głowicy w ogóle nie jest ona podobna do głowicy w Ślęży DMT-312 - który to odbiornik - jak twierdzą niektórzy - ma być ponoć bardzo podobny do Śnieżników DMT-403/410. A schemat twojego DMT-410 - nic nie wskazuje aby gdzieś był dostępny, bo nikt do dziś się nie pofatygował aby go zeskanować i leży gdzieś w piwnicy w teczce.
Głowica wygląda na coś z gatunku radia Ślązak, Taraban. Gdybyś organoleptycznie potwierdził, który schemat jest najbardziej zbliżony do tego co da się wywnioskować z obwodu drukowanego i obsady częściami tej głowicy, to będzie światełko w tunelu. Nigdy nie ma hiper precyzyjnej instrukcji, bo głowica głowicy nie jest równa - nawet w tych samych modelach radia, a to kondensator strojeniowy będzie miał odchyłkę produkcyjną pojemności o 2pF względem modelu, którego dotyczył opis i już twoje oczekiwane 10pF zmieni się na 8p2 albo 12p aby uzyskać oczekiwany efekt współbieżności i max czułości w całym paśmie. Będzie wstawiony inny egzemplarz tranzystora i obwód LC z nim współpracujący uzyska oczekiwane pokrycie pasma z pojemnością o 1pF inną niż tabelkowa i tak ziarnko do ziarna zbierają się kolejne kamyczki, które mają wpływ na efekt końcowy przestrojenia.
Wstawiasz gotowe pojemności to radio jest przestrojone na sztukę a nie na max czułość w całym paśmie.
Jeżeli tylko znasz zasady obowiązujące przy przestrajaniach to tu nie ma większej filozofii - głowica jak większość prostych głowic. Dobrze przestrojone radio to na czas przestrajania oczekiwane stałe pojemności z tabelki instrukcji zastępujesz trymerem-kondensatorem dostrojczym, mający środkową pojemność w pobliżu oczekiwanej tabelkowej.
Czyli jeżeli instrukcja mówi, że zmieniasz na 10pF to ty w to miejsce wstawiasz trymer 3-25pF i zaczynasz stroić. A gdy już uzyskasz współbieżność obwodu, wylutowujesz taki trymer, mierzysz jego pojemność i wstawiasz najbliższą zmierzonej stałą pojemność.
Jak zasad przestrajania nie znasz to ci podeślę ABC przestrajania.