Cześć,
W żonowym Accordzie mamy dziwną sytuację.
Początkowo pojawiały się uślizgi, gdy skrzynia przerzucała z 1 na 2 bieg na zimno.
Nagle sprawa się pogorszyła, następował jeden wielki uślizg, chwilami samochód ledwo 60km/h jechał.
No cóż, pewnie tarczki i kompletny remont. Ale własnie chyba nie o to chodzi.
Po rozgrzaniu w 99% jest idealnie. Ostatnio żona jechała, przejechała ledwo 700m. Zgasiła, zapaliła i jak ręką odjął, nagle Honda przemieszczała się perfekcyjnie.
Dodajmy do tego efekty dźwiękowe - cały czas byliśmy pewni, że wyje pompa wspomagania - no cóż, do wymiany. Ale wczoraj jak żonka wróciła z pracy, ciepłym samochodem to wziąłem go na przetoczenie kilkaset metrów i sprawdzenie oleju. CO ciekawe - żadnego wycia, cisza jakiej nigdy nie pamiętam przy tym samochodzie. Do tego skrzynia pracowała perfekcyjnie. Dzisiaj rano sprawdziłem, że to wycie podobne do pompy wspomagania słychać ewidentnie przy lewym przedni kole a więc po stronie skrzyni, nie osprzętu. Rano na zimnym nieco wyło (choć mniej niż w poprzednie dni).
Stan oleju ok a nawet 1mm ponad max ale wątpię żeby to miało na coś wpływ.
Olej wlany właściwy, ten co honda zaleca.
Pojazd ma 294 000km i tak naprawdę nie wiem czy kiedykolwiek ktoś zmieniał w skrzyni olej, my się nieco boimy, bo wiadomo jakie mogą być konsekwencje wymiany jeśli nikt tego nie robił.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co to może wyć i co może mieć wpływ na tak dziwną pracę? Jakaś pompa oleju skrzyni? konwerter?
Bawić się w dynamiczne wymiany oleju czy nic to nie da bez rozbiórki?
Potrzebuję zapewne fajnego, sprawdzonego fachowca z pasją, gdyż z moich "wielosamochodowych" doświadczeń nawet oddanie na głupią dynamiczną wymianę kończyło się z zasady sprawdzeniem stanu oleju przez fachowca
Z góry dziękujemy za pomoc
W żonowym Accordzie mamy dziwną sytuację.
Początkowo pojawiały się uślizgi, gdy skrzynia przerzucała z 1 na 2 bieg na zimno.
Nagle sprawa się pogorszyła, następował jeden wielki uślizg, chwilami samochód ledwo 60km/h jechał.
No cóż, pewnie tarczki i kompletny remont. Ale własnie chyba nie o to chodzi.
Po rozgrzaniu w 99% jest idealnie. Ostatnio żona jechała, przejechała ledwo 700m. Zgasiła, zapaliła i jak ręką odjął, nagle Honda przemieszczała się perfekcyjnie.
Dodajmy do tego efekty dźwiękowe - cały czas byliśmy pewni, że wyje pompa wspomagania - no cóż, do wymiany. Ale wczoraj jak żonka wróciła z pracy, ciepłym samochodem to wziąłem go na przetoczenie kilkaset metrów i sprawdzenie oleju. CO ciekawe - żadnego wycia, cisza jakiej nigdy nie pamiętam przy tym samochodzie. Do tego skrzynia pracowała perfekcyjnie. Dzisiaj rano sprawdziłem, że to wycie podobne do pompy wspomagania słychać ewidentnie przy lewym przedni kole a więc po stronie skrzyni, nie osprzętu. Rano na zimnym nieco wyło (choć mniej niż w poprzednie dni).
Stan oleju ok a nawet 1mm ponad max ale wątpię żeby to miało na coś wpływ.
Olej wlany właściwy, ten co honda zaleca.
Pojazd ma 294 000km i tak naprawdę nie wiem czy kiedykolwiek ktoś zmieniał w skrzyni olej, my się nieco boimy, bo wiadomo jakie mogą być konsekwencje wymiany jeśli nikt tego nie robił.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Co to może wyć i co może mieć wpływ na tak dziwną pracę? Jakaś pompa oleju skrzyni? konwerter?
Bawić się w dynamiczne wymiany oleju czy nic to nie da bez rozbiórki?
Potrzebuję zapewne fajnego, sprawdzonego fachowca z pasją, gdyż z moich "wielosamochodowych" doświadczeń nawet oddanie na głupią dynamiczną wymianę kończyło się z zasady sprawdzeniem stanu oleju przez fachowca
Z góry dziękujemy za pomoc