Zmieniałem ostatnio podświetlenie zegarów w Alfie 147 FL. Są tam diody SMD 3528. Oryginalnie było czerwone, włożyłem białe zimne. Diody miałem z jakiejś starej latarki. Od razu po przylutowaniu pod miernikiem wszystkie świeciły, po podpięciu do auta kilak przestało. Zmieniłem je i wszystko działało, na aucie również. Wczoraj pojeździłem kilka godzin i zaczęła jedna (lub dwie, ciężko stwierdzić) migać. Po kilku mignięciach przestała świecić i już się nie załączyła. Dzisiaj rano odpalam samochód i wszystko działa. Co może być przyczyną? Używałem lutownicy transformatorowej do odlutowania jak i przylutowania, ale gdyby się przegrzały to powinny się chyba spalić a nie raz działać a raz nie? Czy może to przez używane diody? A może mają znaczenie konkretne parametry diod? Ale inna barwa musi mieć inne napięcie więc nie wiem czy to aż taka różnica