spark77 napisał: Znalazłem jeszcze dwa schematy. Jeden podnosi napięcie wyjścia, a drugi zawiera komparator (niestety w trybie zatrzaskowym).
Pierwszy układ nie załatwia sprawy bo ciągle zostaje sprawa porównania napięcia z konkretnym progiem. A sam jakiś moduł przekaźnikowy w zasadzie nie ma definiowanej jakieś precyzyjnej, stałej, niezależnej od różnych warunków wartości napięcia przy której następuje zadziałanie.
Drugi układ to co innego. Faktycznie, wychodzi z niego sygnał logiczny będący wynikiem precyzyjnego porównania napięcia z czujnika z napięciem wyznaczonym przez dzielnik R1/R2. A ten tryb zatrzaskowy, to kwestia tylko tej diody. Jak ją usunąć "zatrzaskowości" nie ma.
I taki mniej więcej układ mógłby sterować modułem przekaźnikowym.
Tyle że ten układ jest dobry dla prądu stałego.
A to że potrzebujesz układu do prądu zmiennego rodzi spore problemy.
Zauważ że jeśli prąd będzie zmienny to na wyjściu ACS napięcie będzie wyglądało w ten sposób, że będzie wychodziła jakaś symetryczna sinusoida (powiedzmy) wokół napięcia 2,5V. I jeśli opornikami R1/R2 ustalimy jakiś poziom porównania powyżej wartości 2,5. to na wyjściu otrzymamy okresowy sygnał logiczny (tylko w momentach kiedy napięcie chwilowe przekroczy próg) o częstotliwości 60Hz, którym nie bardzo można bezpośrednio sterować przekaźniki. Czyli jeszcze trzeba dorobić układ który uciągli te impulsy do stałego stanu.
Ale jest jeszcze inny ważny problem wynikający z tego problem.
Jeśli układ będzie mierzył prąd jakiegoś rzeczywistego urządzenia, zawierającego np. zasilacz impulsowy czy ogólnie mówiąc elektronikę, to pomiar tą metodą jak powyższy układ, czyli tak właściwie pomiar (porównanie) wartości szczytowej będzie obarczony dużym błędem. Bo większość takich urządzeń pobiera prąd tylko w jakieś niedużej części okresu napięcia, za to w wartości większej niż wynikało by to z nominalnego prądu podawanego w parametrach urządzenia (bo ten podawany prąd to wartość skuteczna).
Konkretnie, ten układ może np. zasygnalizować przekroczenie 0,3A dla odbiornika który nominalnie pobiera dużo mniej prądu (wartości skutecznej)
Jedynie dla takich urządzeń jak grzejniki, klasyczne żarówki itp. da się ustawić próg by kontrolować konkretny poziom prądu (przelicznik stały równy pierwiastkowi z dwóch).
Tak że przy prądzie zmiennym sprawa się mocno komplikuje i układ jeśli ma wykazywać jakąś precyzję zadanego progu (a nie tylko proste rozróżnienie prąd płynie, nie płynie ), to wymagałby jeszcze rozbudowania. Albo realizacji programowej (tez nie trywialnej), czyli podłączenia wyjścia ACS do mikrokontrolera, który sterował by z kolei modułem przekaźnikowym. I wtedy można by np. wyliczać wartość skuteczną itd. .