logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaką lodówkę A+++ wybrać w miejsce ARDO FDP28A-1? Do 2800 zł.

Krek15 10 Sty 2018 13:43 2820 3
REKLAMA
  • #1 16949892
    Krek15
    Poziom 15  
    Posty: 376
    Pomógł: 4
    Ocena: 56
    Witam stoje przed dylematem wymiany lodówki. Obecnie posiadam lodówkę ARDO FDP28A-1 . Ta skrapla się leje i zjada tyle prądu że głowa boli.

    Postawiłem wiec na A+++ problematyczne stało się jednak wybranie modelu do kwoty 2800zl. Ciężko jest wyszukać testów lodówek a opinie zawarte pod produktem nie zawsze są prawdziwe. Obecnie mam taki mentyk że już nie wiem co wybrać. Postawiłem na firmę SAMSUNG I LG choć tu mam wątpliwości.

    O ile Samsung przeważa w lodówkach to z LG ciut gorzej. Nie wiem jak to było kiedyś ale raczej LG nie jest specjalistą w lodówkach. Jak jest teraz nie wiem. Samsung też raczej tylko w elektronice był utopiony.

    Lodówka nie musi mieć pojemnika na wodę ani kostki lodu to mi zbędne. Liczy się duża ilość półek w chłodziarce. Zamrażarka standardowo 3 pojemniki. Cicha z powodu jej umiejscowienia. Wysokość / szerokość bez znaczenia. Ostatnie co to serwis i lodówka na lata bo aktualna lodówka ma chyba już z 17 lat jak nie więcej i bez ani jednej naprawy. Jestem otwarty na każda propozycje. Może ktoś zużytkowuje dobry model i się podzieli opinia.
  • REKLAMA
  • #2 16967240
    antekwronki
    Poziom 12  
    Posty: 12
    Pomógł: 1
    Ocena: 16
    Proponuje RB37J501MSL
    Lodowka 2metry.
    Prosty uklad z jednym parownikiem
    Klasa energetyczna A+++
  • REKLAMA
  • #3 17665587
    tojag
    Poziom 10  
    Posty: 18
    Ocena: 1
    No i ciekawy jestem jaką kupiłeś i czy nowa "nie żre" prądu i się "nie skrapla".
    Lodówki "no frost" muszą skraplać wilgoć odparowaną z chłodzonych produktów. Jeśli tego nie robią, oblepiłyby się lodem i nie byłyby "no frost".
    Tak się składa, że mam takie Ardo. Pomiary osobiście przeprowadzone - Lodówka wypchana po brzegi. Nastawa termostatu na 3. Daje to zmierzone ok. 8°C w komorze chłodziarki. Histereza zmierzona między włączeniami dochodzi do ok. 2°C. Pobór mocy ok. 100-110W. Zużycie 1kWh osiągnęła po 17 godzinach pracy. Spodziewam się więc w ciągu pełnej doby ok 1,5kWh co rocznie da 547kWh.
    Z obecnych lodówek tej klasy odpowiednikiem tego Ardo jest Electrolux EJ2801AOW2, która wygląda prawie jak jej kopia. Podejrzewam, że może mieć też ten sam kompresor co musiałbym sprawdzić w sklepie. Wg producenta klasa A+. Pobór mocy 125W co zgadza się z moimi pomiarami Ardo. Natomiast roczne deklarowane zużycie to 240kWh co jest raczej nierealne w normalnym użytkowaniu. Oczywiście moje testowe Ardo jest już leciwe i może mieć gorszą izolację termiczną czego na oko nie widać. Trzeba by tutaj poczytać procedurę testową zastosowaną do wyliczenia tego zużycia. Mam nadzieję, że nie chłodzili jednego jabłka, jednej sałaty, pięciu śliwek i butelki wody jak to zwykle na zdjęciach lodówek przedstawiają i tak bez otwierania drzwi. Nie mając podanej konkretnej procedury testowej, zastanawiam się w jaki sposób można zareklamować towar na niezgodność z deklaracją. Pomiary na żywo pokażą zupełnie co innego, a producent odpowie, że on przecież deklarował wg normy, a nie w warunkach rzeczywistego użytkowania więc odczep się pan. To tak jak z samochodami, które spalają 4litry na 100km gdy stoją w salonie, a gdy kupisz to wlewasz 8litrów na 100km ;)
    Pozdrawiam
  • #4 17670037
    tojag
    Poziom 10  
    Posty: 18
    Ocena: 1
    Aktualizacja do poprzedniego postu.
    Zakończenie testu po 25 godzinach - zużycie energii 1440Wh. Czyli zgodnie z przewidywaniami. Rocznie da to 525kWh.
    Pytanie czy nowa lodówka ma na na tyle lepszą termoizolację by zużyć mniej niż połowę tej energii na dobę? Albo nowy agregat lepiej chłodzi przez co włącza się na dwa razy krócej? Pewnie w jakimś stopniu jedno i drugie ale czy aż tak by zamiast 525kWh zużyć rocznie tylko 240kWh?
    No i czy nowej izolacji oraz efektywności agregatu wystarczy na tyle lat by zwróciły się koszty zakupu z uzyskanych oszczędności?
REKLAMA