Witam. W domu zrobiłem przemeblowanie. Biurko z komputerem poszedł na drugą stronę pokoju, wszystko podłączyłem, odpalam... I nic. To znaczy reakcja jest w postaci wiatraków i świateł (to chyba LED) na obwodzie przycisku do bootowania i dioda na płycie głównej, ale brakuje przy włączaniu charakterystycznego pisku BIOS. Baterię wyciągnąłem, wsadziłem z powrotem. Zero odzewu. Zworki nie znalazłem. Myślałem, żeby pójść do sklepu rtv i kupić nową baterię, pecet ma już swoje lata, składałem go jednak powoli, żeby uniósł Wiedźmina. Specyfikacja:
Asus M4N68T-M
Zasilacz Corsair CX500 (500W)
Procesor AMD Phenom II x4 965 BE
Chłodzenie Cooler SilentiumPC Fortis he1225
Grafika GTX 660
Dwie kości RAM Samsung, w sumie 8Gb PC10600, DDR3
Zasilacz był brany pod nową grafikę, podpowiedzieli mi ludzie na forum, nie jest to sprzęt z czarnej listy. Dziwne jest to, że PeCet się nie uruchamia. Złącza PCiE sprawdziłem. Wyciągałem grafikę i RAM. Podłączyłem na nowo. Komputer bez RAMu piszczy niemiłosiernie, ale z kośćmi już nie reaguje. Wiem, że istnieje wiele tematów podobnych i każdy nawiązuje do płyty głównej, ale ja nawet nie wymieniłem sprzętu. Do tej pory wszystko grało, komputer śmigał, procesor i grafika miały niskie temperatury. Czy to możliwe, żeby zasilacz dostał w tyłek w trakcie podłączania przedłużacza do kontaktu? Istnieje ryzyko zwarcia? Proszę o pomoc
Asus M4N68T-M
Zasilacz Corsair CX500 (500W)
Procesor AMD Phenom II x4 965 BE
Chłodzenie Cooler SilentiumPC Fortis he1225
Grafika GTX 660
Dwie kości RAM Samsung, w sumie 8Gb PC10600, DDR3
Zasilacz był brany pod nową grafikę, podpowiedzieli mi ludzie na forum, nie jest to sprzęt z czarnej listy. Dziwne jest to, że PeCet się nie uruchamia. Złącza PCiE sprawdziłem. Wyciągałem grafikę i RAM. Podłączyłem na nowo. Komputer bez RAMu piszczy niemiłosiernie, ale z kośćmi już nie reaguje. Wiem, że istnieje wiele tematów podobnych i każdy nawiązuje do płyty głównej, ale ja nawet nie wymieniłem sprzętu. Do tej pory wszystko grało, komputer śmigał, procesor i grafika miały niskie temperatury. Czy to możliwe, żeby zasilacz dostał w tyłek w trakcie podłączania przedłużacza do kontaktu? Istnieje ryzyko zwarcia? Proszę o pomoc