Witam
Piec pewnie ma już swoje lata (wynajmuję dom i z nim ten piec więc nie wiem od kiedy co i jak z nim się działo wcześniej), ma kilka przypadłości z którymi chciałbym spróbować powalczyć.
1 - sprawa pierwsza to fakt, że piec się "wyłącza" - dokładnie wygląda to tak, że po odkręceniu ciepłej wody wszystko jest ok, kiedy równolegle pracuje ogrzewanie tez jest ok do momentu w którym "ni stąd ni zowąd" zaczyna lecieć zimna woda. Doraźne lekarstwo to odłączenie pieca od prądu (kiedyś biegałem do piwnicy teraz ustaliłem który bezpiecznik w domu jest tylko od pieca i nim wyłączam prąd i po kilkunastu sekundach włączam) i ponowne włączenie. Piec działa znów OK ale do momentu w którym mu się zechce znów "wyłączyć". Potrafi się wyłączać także np w nocy kiedy nie korzysta się z wody tylko ewentualnie pracuje w trybie ogrzewania.
2 - drugi problem to taki, że kiedy pracuje normalnie i na sterowniku ustawiam żeby grzał - sterownik włącza piec (słychać w kaloryferach prace pompy a dokładniej ruch wody) ale kaloryfery nie nagrzewają się tak jak kiedyś - czyli są ciepłe a kiedyś bywały gorące. Po odpowietrzałem wszystko, woda więc jest i nie powinna być problemem. Problem jest dość upierdliwy, bo w zasadzie nie da się uzyskać w mieszkalnej części domu temperatury wyższej niż 19-19,5 stopnia kiedy na zewnątrz jest temperatura poniżej zera - na szczęście nie spada poniżej -6 - -9 bo pewnie niżej kilka stopni i w domu byłoby maks 15...
3 - czasem przy odkręconej ciepłej wodzie piec jakby ogrzewał ją "falami" leci 30 sekund ciepła woda potem przez podobny czas wyraźnie chłodniejsza i potem znów cieplejsza. W zasadzie od dłuższego czasu nie da się uzyskać gorącej wody a kiedyś nie było z tym problemu.
Właściciel ma jakiegoś zaprzyjaźnionego magika od pieca, ale od 3 lat ten magik poza kasowaniem za próby ogarnięcia pieca tak na prawdę nie zmienił nic w jego pracy. Po jego wizytach piec chyba jeszcze nigdy nie pracował dłużej niż tydzień bez problemów. A w czasie jego wizyt - syndrom dentysty i zęba: boli a w czasie wizyty u dentysty przestaje.
Przeczytałem gdzieś przed chwilą w innym temacie o jakimś nowszym chyba piecu Beretta Kompakt coś tam, że potrafią "same się naprawić" poprzez pozostawienie otwartej pokrywy elektroniki u dołu pieca. Za chwilę spróbuję Ale nie wiem, czy to załatwi sprawę.
Proszę o jakieś podpowiedzi co sprawdzić, przelutować, wymienić żeby była szansa na przeżycie końcówki tej zimy ciepełku.
Tak wygląda piec, nie wiem dokładnie jaki to model/jaki ma symbol jak ktoś mi powie gdzie tej informacji na nim poszukać to zerknę.
Piec pewnie ma już swoje lata (wynajmuję dom i z nim ten piec więc nie wiem od kiedy co i jak z nim się działo wcześniej), ma kilka przypadłości z którymi chciałbym spróbować powalczyć.
1 - sprawa pierwsza to fakt, że piec się "wyłącza" - dokładnie wygląda to tak, że po odkręceniu ciepłej wody wszystko jest ok, kiedy równolegle pracuje ogrzewanie tez jest ok do momentu w którym "ni stąd ni zowąd" zaczyna lecieć zimna woda. Doraźne lekarstwo to odłączenie pieca od prądu (kiedyś biegałem do piwnicy teraz ustaliłem który bezpiecznik w domu jest tylko od pieca i nim wyłączam prąd i po kilkunastu sekundach włączam) i ponowne włączenie. Piec działa znów OK ale do momentu w którym mu się zechce znów "wyłączyć". Potrafi się wyłączać także np w nocy kiedy nie korzysta się z wody tylko ewentualnie pracuje w trybie ogrzewania.
2 - drugi problem to taki, że kiedy pracuje normalnie i na sterowniku ustawiam żeby grzał - sterownik włącza piec (słychać w kaloryferach prace pompy a dokładniej ruch wody) ale kaloryfery nie nagrzewają się tak jak kiedyś - czyli są ciepłe a kiedyś bywały gorące. Po odpowietrzałem wszystko, woda więc jest i nie powinna być problemem. Problem jest dość upierdliwy, bo w zasadzie nie da się uzyskać w mieszkalnej części domu temperatury wyższej niż 19-19,5 stopnia kiedy na zewnątrz jest temperatura poniżej zera - na szczęście nie spada poniżej -6 - -9 bo pewnie niżej kilka stopni i w domu byłoby maks 15...
3 - czasem przy odkręconej ciepłej wodzie piec jakby ogrzewał ją "falami" leci 30 sekund ciepła woda potem przez podobny czas wyraźnie chłodniejsza i potem znów cieplejsza. W zasadzie od dłuższego czasu nie da się uzyskać gorącej wody a kiedyś nie było z tym problemu.
Właściciel ma jakiegoś zaprzyjaźnionego magika od pieca, ale od 3 lat ten magik poza kasowaniem za próby ogarnięcia pieca tak na prawdę nie zmienił nic w jego pracy. Po jego wizytach piec chyba jeszcze nigdy nie pracował dłużej niż tydzień bez problemów. A w czasie jego wizyt - syndrom dentysty i zęba: boli a w czasie wizyty u dentysty przestaje.
Przeczytałem gdzieś przed chwilą w innym temacie o jakimś nowszym chyba piecu Beretta Kompakt coś tam, że potrafią "same się naprawić" poprzez pozostawienie otwartej pokrywy elektroniki u dołu pieca. Za chwilę spróbuję Ale nie wiem, czy to załatwi sprawę.
Proszę o jakieś podpowiedzi co sprawdzić, przelutować, wymienić żeby była szansa na przeżycie końcówki tej zimy ciepełku.
Tak wygląda piec, nie wiem dokładnie jaki to model/jaki ma symbol jak ktoś mi powie gdzie tej informacji na nim poszukać to zerknę.