Witam.
Mam taki problem, wczoraj lodówka po prostu przestała chłodzić i mrozić. Wyłączyłem z prądu na kilka godzin po włączeniu wydawało się, że już wszystko jest ok. bo słyszę jak lodówka pracuje taki szum z tylu, ale co dwie minutki słyszę delikatny stuk jakby dwie blaszki uderzały o siebie.
Jak dla mnie laika to tak jakby chciałby załączyć agregat, który mrozi. Lodówka ma dopiero rok więc dziwne, że tak szybko zepsułaby sie. Może macie jakiś pomysł albo wiedzę czy z tylu jest jakiś włącznik restartujący, a może z tylu zbiera się woda jest pełny zbiornik i lodówka dlatego nie chłodzi, a może jakiś restart, który robi się na panelu sterowania?
Pozdrawiam
Poprawiłem TONI_2003
Mam taki problem, wczoraj lodówka po prostu przestała chłodzić i mrozić. Wyłączyłem z prądu na kilka godzin po włączeniu wydawało się, że już wszystko jest ok. bo słyszę jak lodówka pracuje taki szum z tylu, ale co dwie minutki słyszę delikatny stuk jakby dwie blaszki uderzały o siebie.
Jak dla mnie laika to tak jakby chciałby załączyć agregat, który mrozi. Lodówka ma dopiero rok więc dziwne, że tak szybko zepsułaby sie. Może macie jakiś pomysł albo wiedzę czy z tylu jest jakiś włącznik restartujący, a może z tylu zbiera się woda jest pełny zbiornik i lodówka dlatego nie chłodzi, a może jakiś restart, który robi się na panelu sterowania?
Pozdrawiam
Poprawiłem TONI_2003