Witam, korzystam z Lenovo Y580, który około rok temu zaczął wysypywać masę "kernel" błędów, a następnie przestał włączać się zupełnie. Po krótkiej debacie ze znajomymi doszliśmy do wniosku, że dysk (1 TB) nadaje się do wymiany, ale pewnie da się z niego jeszcze co nieco odzyskać, więc dobrze go zostawić. Znajomy, który znał się nieco lepiej ode mnie uruchomił Ubuntu z pendrive'a i powiedział, że do danych na dysku normalnie jest dostęp, więc w wolnej chwili mogę sobie to przekopiować na jakiś dysk zewnętrzny.
Potrzebowałem jakiegoś tymczasowego dysku do czasu aż kupię nowy, więc podłączyli mi dysk ze starego laptopa (160 GB), zainstalowali system i wróciłem do domu. Stary dysk wylądował na półce, nowego dalej nie kupiłem, a na "tymczasowym" działałem do tej pory.
Nie wiem czy to bezpośrednia przyczyna, ale komputer po przebyciu podróży w walizce kilka dni temu zaczął "umierać". Zaczęło się od zawieszania komputera podczas prób aktualizacji gry. Po upewnieniu się, że to nie wina klienta, firewalla, internetu itd., przy reinstalacji gry, pobieranie zatrzymywało się zawsze w tym samym punkcie, a następnie komputer się zawieszał. Wszystko inne działało ok, dopóki nie próbowałem aktualizować tej jednej gry. Po kilku próbach i resetach komputera zaczęły się problemy z uruchamianiem. Nieświadomie katowałem go tym resetowaniem, raz się włączał, raz nie, raz po bardzo długim czasie, aż w końcu się poddałem.
Po konsultacji z mądrzejszym kolegą i kilku instrukcjach ściągnąłem Ubuntu, zbootowałem komputer z pendrive'a i zacząłem szukać pomocy w internecie. Przeczytałem tutaj kilka tematów, ale w większości nie byłem pewny, które rady powinienem zastosować, więc postanowiłem napisać swój.
I tutaj zwracam się z prośbą o pomoc. Na tą chwilę mam pendrive'a z Ubuntu 14.04 (dokładniej "Triumfalna turkawka" jeśli to ma jakieś znaczenie
), dwa dyski w (chyba) kiepskim stanie, kilka screenów z wbudowanego w Ubuntu narzędzia do zarządzania dyskami, które może Wam cokolwiek powiedzą i dużo wolnego czasu, żeby z tym powalczyć
Z mniejszego dysku (160 GB) skopiowałem już wszystko co chciałem uratować na pendrive, więc można go wyczyścić/wyrzucić. Nie wiem tylko czy powinienem skopiować jakiś folder Recovery czy coś, żeby wykorzystać go przy instalacji Windowsa na innym dysku albo gdzie znaleźć klucz produktu?
Z większego (1 TB) chciałbym kilka folderów uratować, kiedy załatwię sobie jakiś dysk zewnętrzny. Chyba wygląda jakby dało się go jeszcze wykorzystać? Z tego co tutaj wyczytałem to może byłbym w stanie na własną rękę go wyzerować? Remapować? I dalej używać? Głównie z tym potrzebuję pomocy - z decyzją czy próbować go ratować, czy skopiować co się da i zamawiać nowy? A jeśli ratować to jak?
Stary dysk (1 TB) - Samsung ST1000LM024


"Tymczasowy" dysk (160 GB) - Seagate ST9160823AS

Z góry dziękuję za pomoc, czekam na pytania i porady
Potrzebowałem jakiegoś tymczasowego dysku do czasu aż kupię nowy, więc podłączyli mi dysk ze starego laptopa (160 GB), zainstalowali system i wróciłem do domu. Stary dysk wylądował na półce, nowego dalej nie kupiłem, a na "tymczasowym" działałem do tej pory.
Nie wiem czy to bezpośrednia przyczyna, ale komputer po przebyciu podróży w walizce kilka dni temu zaczął "umierać". Zaczęło się od zawieszania komputera podczas prób aktualizacji gry. Po upewnieniu się, że to nie wina klienta, firewalla, internetu itd., przy reinstalacji gry, pobieranie zatrzymywało się zawsze w tym samym punkcie, a następnie komputer się zawieszał. Wszystko inne działało ok, dopóki nie próbowałem aktualizować tej jednej gry. Po kilku próbach i resetach komputera zaczęły się problemy z uruchamianiem. Nieświadomie katowałem go tym resetowaniem, raz się włączał, raz nie, raz po bardzo długim czasie, aż w końcu się poddałem.
Po konsultacji z mądrzejszym kolegą i kilku instrukcjach ściągnąłem Ubuntu, zbootowałem komputer z pendrive'a i zacząłem szukać pomocy w internecie. Przeczytałem tutaj kilka tematów, ale w większości nie byłem pewny, które rady powinienem zastosować, więc postanowiłem napisać swój.
I tutaj zwracam się z prośbą o pomoc. Na tą chwilę mam pendrive'a z Ubuntu 14.04 (dokładniej "Triumfalna turkawka" jeśli to ma jakieś znaczenie
Z mniejszego dysku (160 GB) skopiowałem już wszystko co chciałem uratować na pendrive, więc można go wyczyścić/wyrzucić. Nie wiem tylko czy powinienem skopiować jakiś folder Recovery czy coś, żeby wykorzystać go przy instalacji Windowsa na innym dysku albo gdzie znaleźć klucz produktu?
Z większego (1 TB) chciałbym kilka folderów uratować, kiedy załatwię sobie jakiś dysk zewnętrzny. Chyba wygląda jakby dało się go jeszcze wykorzystać? Z tego co tutaj wyczytałem to może byłbym w stanie na własną rękę go wyzerować? Remapować? I dalej używać? Głównie z tym potrzebuję pomocy - z decyzją czy próbować go ratować, czy skopiować co się da i zamawiać nowy? A jeśli ratować to jak?
Stary dysk (1 TB) - Samsung ST1000LM024
"Tymczasowy" dysk (160 GB) - Seagate ST9160823AS
Z góry dziękuję za pomoc, czekam na pytania i porady