logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zabezpieczenie - odwrotna polaryzacja (duży prąd)

Merki 14 Maj 2018 19:54 975 5
REKLAMA
  • #1 17220689
    Merki
    Poziom 11  
    Posty: 135
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Witam,

    mam pytanie odnośnie układu akumulator - superkondensator. Chciałbym zabezpieczyć użytkownika przed omyłkowym podłączeniem złej biegunowości zasilania (superkondensator może wtedy nawet wybuchnąć). Urządzenie montowane będzie w obudowie więc w jakimś stopniu chroni użytkownika, ale urządzenie nadaje się od razu do wyrzucenia (teoretycznie).

    Wydaje mi się, że najprostszym rozwiązaniem jest zastosowane szeregowej diody blokującej (spadek napięcia jest tolerowany, straty energii również). Jednak co w przypadku gdy z jakiegoś powodu taka dioda uszkodzi się (wariant, że dostanie przejście w obie strony)? Urządzenie będzie działać, ale zabezpieczenie będzie już uszkodzone, a najgorsze jest to, że użytkownik może tego nie zauważyć (lub olać).

    Czy jest jakiś środek pozwalający rozwiązać taki problem?

    Nie za bardzo wchodzi w grę zabezpieczenie w postaci mechanicznego dopasowania wtyczki, tak, żeby nie dało się jej odwrotnie podłączyć.
  • REKLAMA
  • #2 17220723
    wieswas
    Poziom 34  
    Posty: 2556
    Pomógł: 240
    Ocena: 398
    Czy to jest akumulator samochodowy ? Jeżeli tak, to nawet dioda nie zabezpieczy, gdyż musiałaby wytrzymać ponad 1000A w pierwszych chwilach ładowania.
    Najtańszym rozwiązaniem wyłoby jednak nietypowe złacze uniemożliwiające odwrotne połączenie biegunowości.
    Innym rozwiązaniem byłby układ "miękkiego startu" zamontowany na zaciskach kondensatora, który dokonywałby połączenia dopiero po stwierdzeniu właściwej polaryzacji. Mógłby też spełniać dodatkową rolę "źródła prądowego" ograniczającego prąd ładowania. Oczywiście odbyłoby się to kosztem czasu ładowania kondensatora.
  • REKLAMA
  • #3 17220757
    hubiwit
    Poziom 25  
    Posty: 1591
    Pomógł: 41
    Ocena: 262
    Duża dioda prostownicza równolegle z kondensatorem (w kierunku zaporowym przy normalnej pracy) i bezpiecznik szeregowo przed diodą. W momencie odwrotnej polaryzacji dioda robi zwarcie i przepala bezpiecznik pochłaniając energię. Dodatkowo rezystor przy kondensatorze który ograniczy prąd ładowania/rozładowania do wartości wystarczającej na odpalenia auta i ograniczy możliwość przepalenia bezpiecznika podczas ładowania kondensatora.
  • REKLAMA
  • #4 17220780
    Merki
    Poziom 11  
    Posty: 135
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Tak, chodzi o akumulator samochodowy, a supercap ma być tylko boosterem.

    Układ ładowania byłby osobnym urządzeniem, natomiast chodzi o niebezpieczeństwo, że ktoś podepnie kolorowe klemy na opak (urządzenie nie jest stacjonarne, użytkownik dołącza go w razie potrzeby), nie widzę tutaj możliwości zastosowania nietypowego złącza.

    Niebezpieczne jest również to, że nawet gdy użytkownik dobrze podłączy biegunowość, a dioda jest uszkodzona to i tak popłynie spory prąd ładowania, ale powiedzmy, że kondensatory będą na tyle przewymiarowane, że wytrzymają ten prąd udarowy bez znaczącej szkody dla nich.

    Z jednej strony ta dioda byłaby przydatna, z drugiej nie jest w 100 % pewna. Można kombinować z jakimiś piszczkami jeszcze, ale to też nie jest idealne a dodatkowo komplikuje układ.

    Z tym 1000A to nie zawsze tyle wyjdzie, ale owszem należy się liczyć z dużymi prądami rozruchu.
  • REKLAMA
  • #5 17220793
    hubiwit
    Poziom 25  
    Posty: 1591
    Pomógł: 41
    Ocena: 262
    1000A - 12kW - jaki pojazd ma taki rozrusznik?
    Jak podłączy odwrotnie naładowany ultracap to rozładowanego samochodu to i tak niewiele w tego auta zostanie...
  • #6 17220886
    Merki
    Poziom 11  
    Posty: 135
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    W sumie problem chyba sam się rozwiązał - doedukowałem się nieco w temacie i wychodzi na to, że generalnie superkondensatory w przypadku zamiany biegunów nie powodują fatalnego w skutkach uszkodzenia (chociaż skraca to ich żywotność). Wychodzi więc na to, że takie zabezpieczenie (dioda) nie jest koniecznie niezbędne.
REKLAMA