Apek główny który bierze sygnał z innego podłączonego do serwera(oba w funkcji wds ovislink airlive wl 1120)strasznie sie zmula i jak ktoś coś ciągnie to cały net siada nie można otworzyć strony a jest na nim zaledwie pięć osób .Nie jest to wina apeka bo go zmieniałem.Nie mam sterowania pasmem bo ledwo włączyłem router a ten sie spalił więc jest żywiec (jak był router i porty pozamykane też nie było lepiej).Apeki ustawiają swoją predkośc na 1 M !!!!???choć sygnał jest ok i widoczność też (odległośc 2 km siła na karcie -55 -60 db)o co tu chodzi ?Wina softu?Czy generalnie wds to kupa?Net na apekach padaczka a xp z którego chwilowo zrobiłem udostępnianie ma kosmiczne transfery czyli radio go w ogóle nie obciąza.Czy w funkcji ap + client +ap otrzymam lepsze transfery niż w funkcji wds?Do apeka o którym pisze jest podpięty jeszcze jeden wds który poszerza zasięg ale wyłączenie go niczego nie poprawia.Przygotowuję nnd (Łącze mam 2 M) do tej instalacji ale obawiam sie że problem jest gdzieś w radiówce a nie w dzieleniu netu.