Niedawno wpadł w moje lepkie łapki dysk, chyba 1,2GB, Quantuma.
Dysk nie jest wykrywany w BIOSie... ale jestem dobrej myśli.
Po podłączeniu zasilania dysk się rozkręca, ale akustycznie jakby nie do pełnych obrotów, dioda od strony elektroniki się pali.
Po kilku sekundach dysk się zatrzymuje, dioda początkowo gaśnie, po czym zaczyna mrugać: siedem błysków, krótka przerwa, dwa błyski, dłuższa przerwa i od nowa 7+2. Podejrzewam, że jest to coś na wzór pisków BIOSu płyty głównej, ale nie wiem, co to może znaczyć.
Chciałem poszukać informacji na temat tych błysków na stronie producenta (obecnie Maxtor), ale moja znajomość angielskiego jest tylko troszkę lepsza niż chińskiego
Prosiłbym użytkowników elektrody o jakiś support!!!
Pozdrawiam!
Dydzio
Dysk nie jest wykrywany w BIOSie... ale jestem dobrej myśli.
Po podłączeniu zasilania dysk się rozkręca, ale akustycznie jakby nie do pełnych obrotów, dioda od strony elektroniki się pali.
Po kilku sekundach dysk się zatrzymuje, dioda początkowo gaśnie, po czym zaczyna mrugać: siedem błysków, krótka przerwa, dwa błyski, dłuższa przerwa i od nowa 7+2. Podejrzewam, że jest to coś na wzór pisków BIOSu płyty głównej, ale nie wiem, co to może znaczyć.
Chciałem poszukać informacji na temat tych błysków na stronie producenta (obecnie Maxtor), ale moja znajomość angielskiego jest tylko troszkę lepsza niż chińskiego
Prosiłbym użytkowników elektrody o jakiś support!!!
Pozdrawiam!
Dydzio