Witam i od razu do rzeczy,
Karta 16GB wyjęta z tabletu Android. Zajętość ca 75% ale - nie idzie sformatować. Pod Win wywala błąd, przy korzystaniu z alternatywnych "twardych" softów wszystko przebiega OK, ale na karcie zostaje to, co było - wszystko do odtworzenia. Usuwałem partycje (pod Win), instalowałem od nowa a karta jakby zamrożona. Kasuję foldery, wszystko jest OK a po paru chwilach - obraz karty w 100% wraca. Zmieniam nazwy folderów, wszystko ładnie, pięknie... a za chwilę jak było. Nagrywam pliki na kartę - wszystko "śmiga" aby za chwilę - było co było. Znalazłem winne temu pliki z którymi nie mogę nic zrobić. Załączam zrzut 2 folderów i pliku wraz z ścieżką dostępu które wg mnie mają coś z tym wspólnego - nie mogę NIC z nimi zrobić. Nadmienię, że w szale macicy wrzuciłem kartę na 30sek. do mikrofali 800W i dalej żyje swoim życiem. Nawet nie mogę dać do kingstona na dożywotnią gwarancję, ponieważ są tam dane i zdjęcia córki z którymi nie mogę NIC zrobić. Jakieś pomysły? (antywiry też szły)
Karta 16GB wyjęta z tabletu Android. Zajętość ca 75% ale - nie idzie sformatować. Pod Win wywala błąd, przy korzystaniu z alternatywnych "twardych" softów wszystko przebiega OK, ale na karcie zostaje to, co było - wszystko do odtworzenia. Usuwałem partycje (pod Win), instalowałem od nowa a karta jakby zamrożona. Kasuję foldery, wszystko jest OK a po paru chwilach - obraz karty w 100% wraca. Zmieniam nazwy folderów, wszystko ładnie, pięknie... a za chwilę jak było. Nagrywam pliki na kartę - wszystko "śmiga" aby za chwilę - było co było. Znalazłem winne temu pliki z którymi nie mogę nic zrobić. Załączam zrzut 2 folderów i pliku wraz z ścieżką dostępu które wg mnie mają coś z tym wspólnego - nie mogę NIC z nimi zrobić. Nadmienię, że w szale macicy wrzuciłem kartę na 30sek. do mikrofali 800W i dalej żyje swoim życiem. Nawet nie mogę dać do kingstona na dożywotnią gwarancję, ponieważ są tam dane i zdjęcia córki z którymi nie mogę NIC zrobić. Jakieś pomysły? (antywiry też szły)