Witam serdecznie,
to mój pierwszy post na forum, gdyż niestety mam taki problem:
po wymianie akumulatora włączył się autoalarm, wyłączyłem go dopiero po otwarciu drzwi kluczykiem.
Potem alarm działał już ok, ale świecą się kontrolki dwie od hamulców (ręczny auto i druga) oraz pomarańczowy trójkąt z wykrzyknikiem.
Zapalają się od razu po otworzeniu drzwi.
Po włożeniu kluczyka do stacyjki przekręciłem i poczekałem około minutę (zgodnie z innymi postami na forum), ale zapłonu nie ma, słychać tylko "cyk" i tyle. Próbowałem kilka razy. Po takiej sytuacji za każdym razem kontrolki pozostają i sygnał pika ciągle aż do zamknięcia drzwi z pilota.
Poczytałem trochę, na jutjubie też szukałem, ale nic identycznego nie znalazłem póki co...a do pracy na 7.00 rano trzeba 15 km dojechać...
Pomóżcie świeżakowi:)
Z góry dzięki za każdą odpowiedź!
Pozdrawiam!
to mój pierwszy post na forum, gdyż niestety mam taki problem:
po wymianie akumulatora włączył się autoalarm, wyłączyłem go dopiero po otwarciu drzwi kluczykiem.
Potem alarm działał już ok, ale świecą się kontrolki dwie od hamulców (ręczny auto i druga) oraz pomarańczowy trójkąt z wykrzyknikiem.
Zapalają się od razu po otworzeniu drzwi.
Po włożeniu kluczyka do stacyjki przekręciłem i poczekałem około minutę (zgodnie z innymi postami na forum), ale zapłonu nie ma, słychać tylko "cyk" i tyle. Próbowałem kilka razy. Po takiej sytuacji za każdym razem kontrolki pozostają i sygnał pika ciągle aż do zamknięcia drzwi z pilota.
Poczytałem trochę, na jutjubie też szukałem, ale nic identycznego nie znalazłem póki co...a do pracy na 7.00 rano trzeba 15 km dojechać...
Pomóżcie świeżakowi:)
Z góry dzięki za każdą odpowiedź!
Pozdrawiam!