Witam. Mam problem ze swoim audi a4 b6 2.0 benzyna silnik ALT, 2001 rok(malyszówka). Wczoraj gdy przejechalem jakieś 5km od domu samochód sam zgasł. Zapaliły się wszystkie kontrolki i silnik poprostu się wyłączył. Nie chciał ponownie odpalić. Silnik kręcił ale nie odpalał. Po skasowaniu błędów czyli za niskie ciśnienie paliwa na wtrysku 1,2,3,4 samochód znów odpalił. Ujechałem 200metrów i to samo. Tak 12 razy aż nie wróciłem do domu. Kompa mam zawsze przy sobie w schowku taki viaken za 150zł. I dzięki niemu jakoś wróciłem. Bez lawety. Podejrzewam pompę paliwa ale dlaczego po odpaleniu silnika autko przez 5 minut ma moc, wkręca się na obroty i pracuje normalnie aż tu nagle poprostu gaśnie, bez szarpania czy jakiegoś komunikatu. Czy ktoś miał taki przypadek? A może przekaźnik pompy szlak trafił i się rozłącza?W zeszłym roku wymieniałem filtr paliwa bo miałem go od nowości czyli 2001 roku. Dodam jeszcze że autko jest zagazowane od 5 lat i na gazie też się wyłącza.