Witam.
Postanowiłem do sterownika roweru podłączyć czujnik obrotu korby, żeby sterownik wspomagał silnikiem bez potrzeby używania manetki. Pojawił się pierwszy problem ponieważ czujnik obrotu korby (Halla,PAS) podaje sygnał +4,85V (takie jest napięcie w zasilaniu czujnika ze sterownika), a sterownik włącza wspomaganie gdy jego kabel sygnałowy zwierany jest do masy (przebieg prostokątny).
Wymyśliłem, że sygnał z czujnika podam na jakiś przekaźnik ssr (akurat użyłem AQY212EH) czy transoptor (PC817). Idea była słuszna, jednak pobór prądu przekaźnika jest na tyle duży, że czujnik nie wyrabia prądowo i napięcie spada do ok. 1,2V czyli poniżej progu zadziałania przekaźnika.
Ktoś podpowiedział ni, żeby zastosować wzmacniacz LM358, troszkę poczytałem (chociaż ta wiedza ciężko do mnie trafia) i "stworzyłem" coś takiego:
Jak salwa śmiechu ucichnie to dokończę ...
I tutaj odbiłem się od ściany wiedzy.
Po podaniu zasilania na wzmacniacz od razu na wyjściu pojawia się 1,4V. Po podaniu napięcia na wejście + napięcie rośnie do 3,5V i to chyba jest ok, ale skąd napięcie początkowe na wyjściu 1,4V?
Po podłączeniu transoptora do wyjścia i masy , napięcie spada do 1,2-1,3V, tak jakby wzmacniacz nie wzmacniał.
A chciałem po prostu, żeby czujnik podał te kilka woltów na przekaźnik a ten pstryknął i zwarł kabel sygnałowy sterownika do masy ... proste ... zasadniczo.
Jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc pomysłem to zapraszam
Pozdrawiam
Bogdan B.
Postanowiłem do sterownika roweru podłączyć czujnik obrotu korby, żeby sterownik wspomagał silnikiem bez potrzeby używania manetki. Pojawił się pierwszy problem ponieważ czujnik obrotu korby (Halla,PAS) podaje sygnał +4,85V (takie jest napięcie w zasilaniu czujnika ze sterownika), a sterownik włącza wspomaganie gdy jego kabel sygnałowy zwierany jest do masy (przebieg prostokątny).
Wymyśliłem, że sygnał z czujnika podam na jakiś przekaźnik ssr (akurat użyłem AQY212EH) czy transoptor (PC817). Idea była słuszna, jednak pobór prądu przekaźnika jest na tyle duży, że czujnik nie wyrabia prądowo i napięcie spada do ok. 1,2V czyli poniżej progu zadziałania przekaźnika.
Ktoś podpowiedział ni, żeby zastosować wzmacniacz LM358, troszkę poczytałem (chociaż ta wiedza ciężko do mnie trafia) i "stworzyłem" coś takiego:
Jak salwa śmiechu ucichnie to dokończę ...
I tutaj odbiłem się od ściany wiedzy.
Po podaniu zasilania na wzmacniacz od razu na wyjściu pojawia się 1,4V. Po podaniu napięcia na wejście + napięcie rośnie do 3,5V i to chyba jest ok, ale skąd napięcie początkowe na wyjściu 1,4V?
Po podłączeniu transoptora do wyjścia i masy , napięcie spada do 1,2-1,3V, tak jakby wzmacniacz nie wzmacniał.
A chciałem po prostu, żeby czujnik podał te kilka woltów na przekaźnik a ten pstryknął i zwarł kabel sygnałowy sterownika do masy ... proste ... zasadniczo.
Jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc pomysłem to zapraszam
Pozdrawiam
Bogdan B.