Witam!
Kolega VARDANA ma rację. Dzięki za podzielenie się opinią. Otóż po 20 latach powróciłem do kraju i zacząłem coś działać. Jakieś drobne naprawy, gdzie oczywiście polecałem sprawdzone łożyska, zwykle SKF, i co? Rozczarowanie...
Wpierw wymieniłem w pralce GORENJE łożyska, słabe były słoweńskie (ale dostały wodę z niesprawnego uszczelniacza), więc nie mogę oceniać, bo w tej sytuacji każde łożysko by padło. Pralka ma dzisiaj 24 lata i mimo drobnych ognisk korozji obudowy - działa świetnie. Następnie padło na piec ekogroszek. O ile przekładnia ślimakowa, wolnoobrotowa, dostała nowe SKF i nowy olej jak miód, to z wentylatorem już nie było tak dobrze. Podejrzewam, że przekładnia w oleju "miód" z rafinerii Jedlicze przetrwałaby nawet na łożyskach z Chin. Wentylator po wymianie na SKF zachowuje się, jakby były suche, ćwierka i wydaje wysokie tony, jakby były luzy na sucho. Ok - myślałem, że może młotkiem pacnąłęm za mocno, chociaż byłem naprawdę delikatny. I tak 2 lata minęły i nic się nie zmieniło. Następnie był rozrząd z pompą w silniku 1.6HDI, gdzie mechanik jak usłyszał SKF to powiedział, że nie będzie tego rozbierał za miesiąc! Dopiero jak remontowałem wentylator ZIEHL-ABEGG, gdzie 3 kW PM motor, z wbudowanym falownikiem, napędza wentylator do 4000 obr/min, gdzie były chińskie łożyska i po 2 latach luz wentylatora wynosił 3 cm - ocierał się o obudowę, a łożyska wyrobiły otwór montażowy na boki i osiowo - przekonałem się o jakości łożysk w tych czasach. Znajomy tokarz-frezer wykonał wzmocnienie, w postaci pierścieni stalowych na zewnątrz i wewnątrz alu-obudowy i osadziliśmy bez "bicia" 2 x 6003 ZZ SKF. Po uruchomieniu wentylatora bałem się podejść, bo taki był dziwny hałas, jakby się to miało rozlecieć. Wg mnie wygląda jakby łożyska były suche... Do dziś minęło 2 tyg. i ustawiłem centralę wentylacyjną na bezpieczne obroty i zobaczymy. Jestem rozczarowany, że po takich remontach może być jeszcze gorzej niż przed! Jak stosowałem rodzime FŁT, to nigdy nie było rozczarowań, tylko po długim czasie się narzekało, że padły - a teraz? Padnięte montujemy.....
Pozdrawiam !