Witam wszystkich serdecznie,
posiadam( posiadałem ;( ) myjkę ciśnieniową nilfisk jak w tytule. Zasilałem ją wodą ze zbiornika grawitacyjnie. Przed działaniem myjka musiała chwilkę pociągnąć by zassała wodę i zaczęła pracować. Pewnego dnia proces ten trwał trochę za długo na tyle że poszedł z niej dym.
Myjka dalej działa - praca jej jest trochę jakby falująca ( trochę jak w aucie gdzie falują obroty ) ale "coś tam działa". Ciśnienie jest mniejsze.
Nie używałem od tamtej pory.
Postanowiłem to rozkręcić zobaczyć co poszło ;(
Poniżej wklejam link do mojego serwera ze zdjęciami i filmikiem. Nie chciałem tu zaśmiecać.
http://www.deuz.w.inds.pl/www/nilfisk/
Pewno poszedł albo silnik albo pompa. Pytanie czy warto to naprawiać i na czym ta naprawa mogłaby polegać ? Jeśli to pompa to są tam jakieś pierścienie które należy wymienić ?
W jaki sposób zweryfikować "co poszło" ?
Dziękuję serdecznie za wskazówki.
posiadam( posiadałem ;( ) myjkę ciśnieniową nilfisk jak w tytule. Zasilałem ją wodą ze zbiornika grawitacyjnie. Przed działaniem myjka musiała chwilkę pociągnąć by zassała wodę i zaczęła pracować. Pewnego dnia proces ten trwał trochę za długo na tyle że poszedł z niej dym.
Myjka dalej działa - praca jej jest trochę jakby falująca ( trochę jak w aucie gdzie falują obroty ) ale "coś tam działa". Ciśnienie jest mniejsze.
Nie używałem od tamtej pory.
Postanowiłem to rozkręcić zobaczyć co poszło ;(
Poniżej wklejam link do mojego serwera ze zdjęciami i filmikiem. Nie chciałem tu zaśmiecać.
http://www.deuz.w.inds.pl/www/nilfisk/
Pewno poszedł albo silnik albo pompa. Pytanie czy warto to naprawiać i na czym ta naprawa mogłaby polegać ? Jeśli to pompa to są tam jakieś pierścienie które należy wymienić ?
W jaki sposób zweryfikować "co poszło" ?
Dziękuję serdecznie za wskazówki.