Chciałbym się podzielić wrażeniami z użytkowania mojej nowej pralki, oraz doświadczeniami z serwisem producenta.
Generalnie ta pralka do bubel, który w zasadzie nie nadaje się do użytku. Podstawową i dyskwalifikującą wadą tej pralki jest system automatycznego dozowania OptiDose. Otóż system ten może podać 1 z 3 dawek płynnego środka piorącego: 22,5ml, 30ml, 37,5ml. Biorąc pod uwagę dawki zalecane przez producentów środków piorących są to ilości śmiesznie małe. Dla przykładu "40% bardziej skoncentrowany" persil wymaga 50-150ml czyli wielokrotnie więcej niż pralka jest w ogóle w stanie podać. Pomimo najszczerszych chęci nie znalazłem środka piorącego, którego dawkowanie mieściłoby się w przedziale dawkowania pralki. Takich środków po prostu nie ma. Na początku naiwnie myślałem, że muszą przecież być jakieś super koncentraty, które się nadadzą. Przecież Amica sobie takich dawek nie wzięła z sufitu. No niestety wyszło inaczej. Producent nie widzi tu żadnego problemu. Twierdzi, że "dawka maksymalna jest wystarczająca do uzyskania zadowalających efektów prania". Jednocześnie odmawia wskazania środka piorącego, który by się do pralki nadawał.
Co śmieszne w instrukcji dołączonej do pralki (taką samą można ściągnąć z linka w ofercie RTVEuroAGD) jest zapis z wykrzyknikiem: "środek piorący należy dozować zgodnie z zaleceniami producenta". Spędziłem ponad 30min na infolinii bo pani nie była mi w stanie powiedzieć jak mam ten warunek spełnić. Wielokrotnie z kimś się konsultowała, w końcu dowiedziałem się, że takiego zapisu nie ma w instrukcji. Dostałem ją na maila i faktycznie, w nowej wersji ten zapis jak i kolejny z innej strony został usunięty
. Znalazłem trzeci w sekcji odnośnie bezpieczeństwa: "używać środków piorących zgodnie z instrukcjami producenta", to się dowiedziałem, no że tak, oni są producentem i zalecają 1 z 3 dawek podawanych przez pralkę
.
Nie mogąc się dogadać zacząłem się doszukiwać innych niedoróbek. Okazało się, że pralka ma funkcję blokady rodzicielskiej. Zarówno instrukcja jak i oferta handlowa mówi, że pralka nie powinna dać się wyłączyć po włączeniu blokady, a da się. Kolejna sprawa, zbiorniki na płyn w szufladzie nie są szczelne i przeciekają przy minimalnym nawet przechyleniu. Wszystko to zakomunikowałem producentowi, a ten wysłał serwis, żeby sprawdzili zgłoszone przeze mnie wady, które mogli sami stwierdzić biorąc pierwszy lepszy egzemplarz u siebie. Pisałem, że wydaje mi się to bez sensu, ale główny serwis stwierdził, że tak jest procedura. Ok. Panowie przyjechali, spisali protokół i odjechali. Została umówiona kolejna wizyta naprawcza, wymieniona miała być płyta główna i szuflada. Próbuję się dowiedzieć co ma to naprawić, ciężko cokolwiek ustalić, ale w końcu dowiaduje się, że blokada rodzicielska i przeciekająca szuflada. Informuje serwis, że jest to strata czasu bo mnie głównie chodzi o dawkowanie, a jeżeli nic nie zmienili w oprogramowaniu pralki to przycisk też nie zacznie działać. Serwis dalej swoje, że dawkowanie jest takie jakie powinno być. No dobra. Serwis w końcu przyjechał, wymienił płytę główną, blokada rodzicielska jak nie działała tak jak trzeba, tak dalej nie działa. Próba wodna z nową szufladą i okazuje się, że cieknie tak samo jak stara. Co śmieszne wieczko jest niby na zatrzask, ale w dalszej części jest sklejone. Jest tak badziewnie sklejone, że cieknie, ale tak dobrze, że się go nie da rozebrać, np do czyszczenia. Tak więc wymieniłem ze 20 maili, odbyłem z 5 rozmów telefonicznych, serwis odwiedził mnie 2 razy, a nie zmieniło się nic.
Kolejna sprawa. Instrukcja i opis pralki na stronie producenta mówi: "System Optidose zastosowany w nowych pralkach Amica, automatycznie dobierze ilość płynnego detergentu do rodzaju i ilości pranej odzieży". Jest to nie prawda. Pralka podaje tyle, ile użytkownik sobie wybierze ręcznie. Nic tu nie jest dobierane automatycznie.
Z praktycznego punktu widzenia OptiDose, też jest do niczego. Jedyne co daje to, że nie musimy nalewać płynu do każdego prania, ale... Do prania wstępnego zostanie podany zawsze ten sam środek co do głównego. Żeby zastosować inny środek piorący (np do jednorazowego prania, nie wiem dla niemowlaka) musimy go wrzucić do bębna, ale nie mamy wtedy prania wstępnego. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy pralka się nie zepsuła i w ogóle podała środek piorący. Ze zwykłą szufladą sprawa jest prosta - pusta szuflada po praniu, znaczy pralka zeżarła. Miałem też sytuację, że środek do płukania rozwarstwił się w szufladzie, więc z prawidłowego dawkowania nici. A tak w ogóle to pralka zawsze daje tylko 22,5ml środka do płukania.
Obecnie jestem na etapie wypowiedzenia umowy z tytułu rękojmi. Zobaczymy co z tego wyniknie. Postaram się dać znać co się uda załatwić. W razie co szykuje się z pozwem do sądu, dla zasady.
Cała ta sytuacja jest dla mnie jakąś kpiną. Jestem naprawdę zszokowany jak ta pralka trafiła w takiej formie na rynek. Skąd ktoś wpadł na takie nie inne dawki, dlaczego nie można zmienić ich nastaw, dlaczego reklama prezentuje funkcje, których pralka nie ma? Dodam tylko, że w podobnych produktach innych producentów dawkę podstawową ustawia się zgodnie z instrukcją z butelki, a pralka faktycznie bierze pod uwagę chociażby ilość wsadu do ustalenia dawki środka.
Wyciągnijcie własne wnioski. Ja nie chce mieć już nic wspólnego z tym producentem, a tym bardziej z ich obsługą klienta. Z dużą chęcią udostępniłbym cały przebieg korespondencji z producentem, bo jest naprawdę ciekawy, rozmowa jak z dzieckiem. Niestety udostępnianie korespondencji jest zagrożone odpowiedzialnością karną, więc żałuje, ale nie mogę.
Generalnie ta pralka do bubel, który w zasadzie nie nadaje się do użytku. Podstawową i dyskwalifikującą wadą tej pralki jest system automatycznego dozowania OptiDose. Otóż system ten może podać 1 z 3 dawek płynnego środka piorącego: 22,5ml, 30ml, 37,5ml. Biorąc pod uwagę dawki zalecane przez producentów środków piorących są to ilości śmiesznie małe. Dla przykładu "40% bardziej skoncentrowany" persil wymaga 50-150ml czyli wielokrotnie więcej niż pralka jest w ogóle w stanie podać. Pomimo najszczerszych chęci nie znalazłem środka piorącego, którego dawkowanie mieściłoby się w przedziale dawkowania pralki. Takich środków po prostu nie ma. Na początku naiwnie myślałem, że muszą przecież być jakieś super koncentraty, które się nadadzą. Przecież Amica sobie takich dawek nie wzięła z sufitu. No niestety wyszło inaczej. Producent nie widzi tu żadnego problemu. Twierdzi, że "dawka maksymalna jest wystarczająca do uzyskania zadowalających efektów prania". Jednocześnie odmawia wskazania środka piorącego, który by się do pralki nadawał.
Co śmieszne w instrukcji dołączonej do pralki (taką samą można ściągnąć z linka w ofercie RTVEuroAGD) jest zapis z wykrzyknikiem: "środek piorący należy dozować zgodnie z zaleceniami producenta". Spędziłem ponad 30min na infolinii bo pani nie była mi w stanie powiedzieć jak mam ten warunek spełnić. Wielokrotnie z kimś się konsultowała, w końcu dowiedziałem się, że takiego zapisu nie ma w instrukcji. Dostałem ją na maila i faktycznie, w nowej wersji ten zapis jak i kolejny z innej strony został usunięty
Nie mogąc się dogadać zacząłem się doszukiwać innych niedoróbek. Okazało się, że pralka ma funkcję blokady rodzicielskiej. Zarówno instrukcja jak i oferta handlowa mówi, że pralka nie powinna dać się wyłączyć po włączeniu blokady, a da się. Kolejna sprawa, zbiorniki na płyn w szufladzie nie są szczelne i przeciekają przy minimalnym nawet przechyleniu. Wszystko to zakomunikowałem producentowi, a ten wysłał serwis, żeby sprawdzili zgłoszone przeze mnie wady, które mogli sami stwierdzić biorąc pierwszy lepszy egzemplarz u siebie. Pisałem, że wydaje mi się to bez sensu, ale główny serwis stwierdził, że tak jest procedura. Ok. Panowie przyjechali, spisali protokół i odjechali. Została umówiona kolejna wizyta naprawcza, wymieniona miała być płyta główna i szuflada. Próbuję się dowiedzieć co ma to naprawić, ciężko cokolwiek ustalić, ale w końcu dowiaduje się, że blokada rodzicielska i przeciekająca szuflada. Informuje serwis, że jest to strata czasu bo mnie głównie chodzi o dawkowanie, a jeżeli nic nie zmienili w oprogramowaniu pralki to przycisk też nie zacznie działać. Serwis dalej swoje, że dawkowanie jest takie jakie powinno być. No dobra. Serwis w końcu przyjechał, wymienił płytę główną, blokada rodzicielska jak nie działała tak jak trzeba, tak dalej nie działa. Próba wodna z nową szufladą i okazuje się, że cieknie tak samo jak stara. Co śmieszne wieczko jest niby na zatrzask, ale w dalszej części jest sklejone. Jest tak badziewnie sklejone, że cieknie, ale tak dobrze, że się go nie da rozebrać, np do czyszczenia. Tak więc wymieniłem ze 20 maili, odbyłem z 5 rozmów telefonicznych, serwis odwiedził mnie 2 razy, a nie zmieniło się nic.
Kolejna sprawa. Instrukcja i opis pralki na stronie producenta mówi: "System Optidose zastosowany w nowych pralkach Amica, automatycznie dobierze ilość płynnego detergentu do rodzaju i ilości pranej odzieży". Jest to nie prawda. Pralka podaje tyle, ile użytkownik sobie wybierze ręcznie. Nic tu nie jest dobierane automatycznie.
Z praktycznego punktu widzenia OptiDose, też jest do niczego. Jedyne co daje to, że nie musimy nalewać płynu do każdego prania, ale... Do prania wstępnego zostanie podany zawsze ten sam środek co do głównego. Żeby zastosować inny środek piorący (np do jednorazowego prania, nie wiem dla niemowlaka) musimy go wrzucić do bębna, ale nie mamy wtedy prania wstępnego. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy pralka się nie zepsuła i w ogóle podała środek piorący. Ze zwykłą szufladą sprawa jest prosta - pusta szuflada po praniu, znaczy pralka zeżarła. Miałem też sytuację, że środek do płukania rozwarstwił się w szufladzie, więc z prawidłowego dawkowania nici. A tak w ogóle to pralka zawsze daje tylko 22,5ml środka do płukania.
Obecnie jestem na etapie wypowiedzenia umowy z tytułu rękojmi. Zobaczymy co z tego wyniknie. Postaram się dać znać co się uda załatwić. W razie co szykuje się z pozwem do sądu, dla zasady.
Cała ta sytuacja jest dla mnie jakąś kpiną. Jestem naprawdę zszokowany jak ta pralka trafiła w takiej formie na rynek. Skąd ktoś wpadł na takie nie inne dawki, dlaczego nie można zmienić ich nastaw, dlaczego reklama prezentuje funkcje, których pralka nie ma? Dodam tylko, że w podobnych produktach innych producentów dawkę podstawową ustawia się zgodnie z instrukcją z butelki, a pralka faktycznie bierze pod uwagę chociażby ilość wsadu do ustalenia dawki środka.
Wyciągnijcie własne wnioski. Ja nie chce mieć już nic wspólnego z tym producentem, a tym bardziej z ich obsługą klienta. Z dużą chęcią udostępniłbym cały przebieg korespondencji z producentem, bo jest naprawdę ciekawy, rozmowa jak z dzieckiem. Niestety udostępnianie korespondencji jest zagrożone odpowiedzialnością karną, więc żałuje, ale nie mogę.