Witam.Wymyśliłem sobie projekt, gdzie wchodzą do arduino 2 sygnały i wychodzą też 2, a w zasadzie włączają przekaźniki z cewką 5v.
Założenia bardzo proste, po dwukrotnym kliknięciu przycisku w pilocie samochodu arduino włącza przekaźnik, który zasuwa szyby,
analogicznie z drugim przyciskiem.
Ale jako, że w samochodzie mamy 12-14v pewien pan z facebooka powiedział, żebym użył stabilizatora L7805 do zmniejszenia napięcia, więc na przewodach sygnałowych/wchodzących do arduino jak również całe zasilanie arduino skonstruowalem za pomocą tego samego stabilizatora
Na dole schemat jaki udało mi sie narysować.
wszystkie stabilizatory na schemacie to 7805,
przekaźniki mają cewkę 5v
oporniki na wejsciach to 10KΩ
Czerwony przewód to +5v
Niebieski przewód to +12v
Czarny przewód to GND
Żólty to "outputy" do przekaźników
zielony to wejścia do arduino już za stabilizatorem czyli +5v
Jest też podpiety moduł HC-06 którym z telefonu "przyciskam" przyciski, ale myślę, że jest on nie ważny, jego działanie mozna podglodnąć w programie.
Problem jest taki, że podłączyłem arduino do samochodu wszystko działało okej, ale przez chwilę, po może 5 min arduino przestało reagować na przyciski pilota i zaświeciły się diody Power, RX TX i ciagle swieca, a po podpieciu arduino pod komputer nic nie świeci i komputer nie widzi płytki.
Jestem świadom tego, że płytka jest do wyrzucenia, ale pytanie, co zrobiłem nie tak/ jak to zrobić, aby to działało ? Wcześniej miałem wszystko na 5v, bez stabilizatorów i wszystko działało juz kilka dni ( robiłem testy),
A i jeszcze jedna rzecz która mogła mieć wpływ( i mam wrazenie ze po tym sie plytka spaliła, ale pewny nie jestem), dwukrotne podanie na pin D2 prądu otwiera przekaźnik który łączy +12 z tym samym pinem, czyli łączy 1 z 4 (podpisane przy wtyczce db9 ) a nie dałem tam żadnej diody prostowniczej..
Założenia bardzo proste, po dwukrotnym kliknięciu przycisku w pilocie samochodu arduino włącza przekaźnik, który zasuwa szyby,
analogicznie z drugim przyciskiem.
Ale jako, że w samochodzie mamy 12-14v pewien pan z facebooka powiedział, żebym użył stabilizatora L7805 do zmniejszenia napięcia, więc na przewodach sygnałowych/wchodzących do arduino jak również całe zasilanie arduino skonstruowalem za pomocą tego samego stabilizatora
Na dole schemat jaki udało mi sie narysować.
wszystkie stabilizatory na schemacie to 7805,
przekaźniki mają cewkę 5v
oporniki na wejsciach to 10KΩ
Czerwony przewód to +5v
Niebieski przewód to +12v
Czarny przewód to GND
Żólty to "outputy" do przekaźników
zielony to wejścia do arduino już za stabilizatorem czyli +5v
Jest też podpiety moduł HC-06 którym z telefonu "przyciskam" przyciski, ale myślę, że jest on nie ważny, jego działanie mozna podglodnąć w programie.
Problem jest taki, że podłączyłem arduino do samochodu wszystko działało okej, ale przez chwilę, po może 5 min arduino przestało reagować na przyciski pilota i zaświeciły się diody Power, RX TX i ciagle swieca, a po podpieciu arduino pod komputer nic nie świeci i komputer nie widzi płytki.
Jestem świadom tego, że płytka jest do wyrzucenia, ale pytanie, co zrobiłem nie tak/ jak to zrobić, aby to działało ? Wcześniej miałem wszystko na 5v, bez stabilizatorów i wszystko działało juz kilka dni ( robiłem testy),
A i jeszcze jedna rzecz która mogła mieć wpływ( i mam wrazenie ze po tym sie plytka spaliła, ale pewny nie jestem), dwukrotne podanie na pin D2 prądu otwiera przekaźnik który łączy +12 z tym samym pinem, czyli łączy 1 z 4 (podpisane przy wtyczce db9 ) a nie dałem tam żadnej diody prostowniczej..
Kod: C / C++