Wszystko fajnie, tylko, że akumulatory Li-ion mogą zapalić się, wybuchnąć lub rozszczelnić się (wyciek elektrolitu), jeśli zostaną nagrzane do zbyt wysokiej temperatury. Nie należy ich przechowywać w samochodzie podczas upalnych i słonecznych dni. Zwarcie akumulatora może spowodować zapłon lub eksplozję. Nie należy również otwierać akumulatora. Akumulatory Li-ion zawierają urządzenia zabezpieczające, które, jeśli zostaną uszkodzone, również mogą spowodować, że akumulator zapali się lub wybuchnie. Ładowanie takiego akumulatora jest niebezpieczne. Podczas ładowania ogniwo (akumulator) rozgrzewa się co może doprowadzić do wybuchu.
pandm napisał: powerbank, jeżeli już, który ma czas pracy ok 75 godzin pracy, kosztuje około 1 tys. , więc ile może wytrzymać taki 20000 mAh ? może noc ?
rozwiązanie zatem takie odpada, jak już pytałem, jaki akumulator najlepiej wstawić (dodatkowy) ?
Tak, tak, nie bez powodu powerbanki przeznaczone do zasilania rejestratorów jazdy podczas postoju są takie drogie, po pierwsze są w pełni zintegrowane z instalacją elektryczną, czyli samoczynnie mogą przełączać się w tryb parkingowy, samoczynnie pobierają zasilanie z akumulatora podczas jazdy tylko gdy jest taka potrzeba, a to wszystko bez przełączania żadnych wtyczek, przełączników, myślenia i pamiętania o poprawnych kombinacjach, poza tym posiadają z reguły ogniwa typu LiFePo4 (litowo-żelazowo-fosforanowe), które są znacznie trwalsze, bezpieczniejsze i bardziej wydajne od popularnych ogniw litowo-jonowych (Li-Ion), a przy tym zapewniają kilkukrotnie krótszy czas ładowania.
Dodano po 2 [minuty]:Dla zainteresowanych najlepszy moim zdaniem obecnie wybór to Cellink NEO9.
Pozdrawiam.