Jeśli miałbym mieć rację, to trzeba zajrzeć w te kratki na górze (starszy model).
Pod podszybiem jest zwykle spora komora, tędy zasysane jest powietrze do środka kabiny, jest tam mechanizm wycieraczek, a i gdzieś powinny być z niej odpływy deszczówki, które mogły się zapchać liśćmi, gałązkami z drzew.
Znasz ten temat, kiedy w aucie bez filtra kabinowego, po włączeniu nawiewu można dostać takimi pozostałościami po oczach z kratek nawiewu ? Te śmiecie zapychają odpływy, czasem i nagrzewnice bez filtrów kabinowych.
Nie moja marka auta, ale to pierwsze co mi przyszło do głowy, przez opis i pogodę, a im starsze auto, tym dłużej coś tam wpada i zapycha odpływy. Czasem tak zapycha, że woda leci po nogach ...