Witam. Jestem nowy na tym forum, dlatego za wszelkie nieprawidłowości i niedociągnięcia przepraszam. Otóż dziewczyna posiada laptopa Asus K70IO w którym wszystko działało - oprócz baterii (jak chyba w każdym laptopie po około 10 latach użytkowania) + był problem z zasilaczem, który pochodził z laptopa Toshiby i jak ruszyło się wtykiem lub delikatnie wyciągnęło, to laptop się wyłączał. Poza tym wszystko było ok, ale odkąd dostała nowego laptopa, to stary poszedł w odstawkę - a dokładnie, to do pudła. W końcu stwierdziliśmy, że można by go oddać młodszemu rodzeństwu i stąd pomysł, abym oddał go znajomemu, który miał go rozkręcić, wyczyścić, sprawdzić co ewentualnie jest nie tak z kablem zasilającym itd. Niestety, odebrałem laptopa po tygodniu i okazało się, że znajomy laptopa rozkręcił, poskładał, wymienił pastę na procesorze i karcie graficznej (która przypominała ponoć glinę po tylu latach), ale laptop po złożeniu nie dawał kompletnie żadnych oznak życia. Dwa razy mrugnął mu na sekundę przycisk power po włączeniu laptopa i na tym koniec, zero jakichkolwiek oznak życia. Zamówił do niego nowy zasilacz i nagle laptop powstał jak feniks z popiołu. Uruchomił się normalnie, ale... matryca po uruchomieniu ciągle była czarna z jedynie lekkim podświetleniem, więc zamówił taśmę matrycy za 80 zł do niego, ale kompletnie nic to nie zmieniło. To samo działo się na starej jak i nowej taśmie. W końcu ponoć zaczął kombinować z tą taśmą i powiedział, że mógł przez przypadek raz odwrotnie włożyć jej wtyczkę w płytę główną, bo nagle zamiast czarnego ekranu i lekkiego podświetlenia, na matrycy pojawiły się pionowe paski i biały ekran (które widać na zdjęciu, które dołączyłem do tematu) po kolejnym uruchomieniu. W takim właśnie stanie odebrałem od niego tego laptopa - i raczej nigdy więcej nic już temu "specjaliście" nie oddam. Od siebie mogę jeszcze dodać ważną informację, że kiedy podłączam laptopa do TV, to obraz na telewizorze jest normalny i laptop normalnie pracuje tak jak kiedyś i gry również działają, więc nie wiem czy to problem z kartą graficzną czy już z samą matrycą, bo zanim postanowiłem stworzyć ten post, to poczytałem trochę w internecie na ten temat i więcej opcji chyba nie ma. Najgorsze, że nie mam jak sprawdzić poszczególnych części bo raz, że słabo się na tym znam, a dwa, że nie mam drugiego podobnego laptopa. Nowa matryca na Allegro kosztuje koło 300 zł do niego, a płytę główną, to znalazłem na... AliExpress za 130 zł podczas gdy można go całego kupić (z pewnymi problemami) na Allegro za... 250 zł, dlatego, jeżeli uległa awarii ta matryca lub nawet płyta główna, to naprawa go mówiąc delikatnie nie bardzo się opłaca, dlatego piszę tutaj głównie aby się dowiedzieć, co powinienem z nim zrobić i czy jest szansa, że uległa awarii jakaś inna część, która aż tyle nie kosztuje i czy jest sens w ogóle jechać do jakiegoś punktu, gdzie naprawiają laptopy. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.