Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

26 Lip 2019 09:43 777 3
  • Poziom 22  
    Witajcie drodzy forumowicze!

    W dniu wczorajszym w ładnie zapakowanej paczuszce dotarła do mnie skórzana kierownica z zamontowanymi przyciskami sterowania radiem (+ telefonem) - dokładnie ta co na foto.

    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    Oprócz nieukrywanej radości ze skóry pod łapkami ;) ożywiła ona zaniechany niegdyś projekt wymiany radia na wersję z Bluetooth''em i sterowaniem z kierownicy.

    Ponownie zacząłem przekopywać zasoby Internetu w nadziei dokonania oceny skali i kosztu problemu, ale nie znalazłem większości potrzebnych mi informacji.
    W weekend mam zamiar podmienić kierownice i mam dylemat: zakładać z obecnie posiadanymi "zaślepkami" bez przycisków sterowania, czy już ze sterowaniem... w nadziei uruchomienia pozostałych elementów w kolejnych krokach (o ile to wykonalne w "normalnym" budżecie).

    Co już wiem:
    - po demontażu kierownicy moim oczom ukaże się zwijak kierownicy - z tego co widziałem po odnalezionych zdjęciach on będzie posiadał złączkę z pinami pod przyciski a więc powinien przenieść dalej wszystkie sygnały z przycisków - zwijak nie powinien stanowić przeszkody w projekcie. Jeżeli jest inaczej, PROSZĘ O WYPROWADZENIE MNIE Z BŁĘDU. Znalazłem posta użytkownika, który dorabiał sobie ogrzewanie kierownicy i wykorzystał nieużywane piny z taśmy zwijaka - powinno się więc udać.

    Złącze od przycisków wygląda tak:
    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    Zwijak z obecną kostką wygląda tak:
    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    A druga strona tak (piny są, więc powinno przenosić sygnał):
    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    Co bardzo przydałoby mi się wiedzieć:

    1. Czy w wersji wyposażonej w sterowanie radiem z kierownicy jest ta sama wiązka kokpitu co w wersji bez sterowania - chodzi mi o fragment od zwijaka kierownicy do radia? (zakładam, że tak - brak ofert innych wiązek).

    2. W jaki sposób rozwiązane jest sterowanie radiem, skoro od przycisków wychodzi kilka przewodów (precyzyjnie mówiąc: 4) a szukając info o pinoucie złącz na radiu znalazłem info o jednej parze przewodów: 4+17 kostka B:

    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    Czy słusznie zakładam, iż 2 przewody służą do sterowania (rezystancyjne) a 2 do podświetlenia przycisków? Byłoby to logiczne, ale bez schematu mogę tylko zgadywać...Jeżeli jest inaczej, PROSZĘ O WYPROWADZENIE MNIE Z BŁĘDU.
    Wniosek powyższy podpieram faktem, iż nie znalazłem ofert sprzedaży żadnego modułu pośredniczącego między radiem a przyciskami. Były takowe, ale do radyjek OEM - ja celuję w fabryczne!

    Ostatnia kwestia:
    3. Czy radia do KIA Picanto II są kodowane, tj: czy jeżeli zakupię egzemplarz radia z bluetoothem to zażąda ode mnie kodu odblokowania?
    Wczoraj z ciekawości przejrzałem wszystkie papiery od auta, książkę serwisową, manuala, wszystko, nie znalazłem ani KODU odblokowania do radia ani info jak się odblokowuje. Czyżby nie było blokady? Dokonałem badania w tej kwestii i statystycznie rzecz biorąc: większość sprzedawców z Allledrogo twierdzi, że radia NIE SĄ ZABEZPIECZANE KODEM (na 6 odpowiedzi: 5 nie ma kodu, 1 - jest kod ale go nie posiadam) - chciałbym to potwierdzić.

    Nie ukrywam, że schemat kawałka instalacji zawierający RADIO + PRZYCISKI byłby tu bardzo pomocny. Nie mam wjazdu na audatex''a stąd błądzę jak dziecko we mgle...
  • MetalworkMetalwork
  • Poziom 22  
    W związku z brakiem odpowiedzi forumowych fachowców na powyższe pytania, zmuszony byłem eksperymentować w ciemno.

    Dla potomnych pozostawiam wnioski (może dla kogoś okażą się wartościowe):

    1. Zwijak jest identyczny w wersji ze sterowaniem radiem z kierownicy i w wersji bez sterowania - innymi słowy: te 4 niezbędne piny są przenoszone na drugą stronę taśmy.

    2. Przewody od przycisków są 4 a ich przeznaczenie jest ZGODNE Z POWYŻSZYMI OCZEKIWANIAMI: dwa do sterowania rezystancyjnego funkcjami, dwa do podświetlenia.

    3. Wiązka deski rozdzielczej jest identyczna dla wersji ze sterowaniem radiem w kierownicy i bez sterowania radiem w kierownicy.

    PODSUMOWUJĄC: jeżeli jesteś właścicielem KIA PICANTO II i wkurzają Cię zaślepki na kierownicy, kupuj śmiało przyciski sterowania wraz z przewodem. Wtyk przewodu pasuje w gniazdo na zwijaku a całość działa "od razu" bez jakichkolwiek modyfikacji. Totalne plug and play. Jeżeli masz radio bez bluetooth'a, z kierownicy będzie Ci działać sterowanie głośnością, zmianą źródła, przełączanie stacji radiowych (skanowanie pasma - strojenie). Pozostałe funkcje zadziałają na radiu z bluetooth'em. Przyciski są ładnie podświetlane, aż żal nie poświęcić PÓŁ GODZINY żeby to zrobić... Faktem jest: dokumentacji do tego praktycznie zero. Wiedzy na necie brak na ten temat. Nikt się nie chwali, że się da, a sprawa jest prosta jak się okazuje.

    Pozostaje kwestia kodowania radia. Radio kupione, teraz trzeba grzecznie czekać aż dojdzie. I wówczas kolejny eksperyment - bo nikt tu nie wie czy KIA koduje radia...

    Tu winien jestem wyrazić słowa uznania dla polityki koncernu KIA. Przyznam wprost: ceniłem ich, ale nie doceniałem. To trzeba mieć jaja, żeby nie robić 10 wersji wiązki, tylko zrobić JEDNĄ, ale za to pasującą do najwyższej wersji. Upgrade wyposażenia jest wtedy BAJECZNIE PROSTY. To ukłon zarówno w stronę własnego serwisu jak i użytkowników aut. Świadczy o dojrzałości producenta, stanowi przeciwieństwo cebularstwa i skąpienia na kilku kabelkach, byle tylko koszta ciąć na etapie produkcji. BRAWO KIA !!! Da się? Ależ oczywiście!


    AKTUALIZACJA:

    Radio jest NIE BLOKOWANE KODEM !

    W dniu dzisiejszym kurier przyniósł mi radyjko kupione na Alledrogo. Zadowolenie jest jednak niepełne - UWALONY BLUETOOTH ;( Nie widzi urządzeń, a na tym najbardziej mi zależało. Drugie radio kupowałem właśnie ze względu na bluetootha! ;( No cóż, został mi zwrot i jazda z rozgrzebanym panelem zanim nie znajdę następcy. UWAGA TECHNICZNA: panel schodzi na maksa ciężko, wymaga duuuuużo cierpliwości i delikatności, żeby nie pokiereszować deski i wstawek .
  • MetalworkMetalwork
  • Poziom 22  
    Biję się w pierś - moja wina! Tak to jest, gdy coś się robi "na sapera"...

    Bluetooth w radiu widoczny będzie dopiero po NADANIU NAZWY telefonowi - do tego procesu wykorzystuje się DETEKCJĘ MOWY, w co wyposażone jest oprogramowanie radia. Żeby detekcja mowy + nadanie nazwy zadziałało, trzeba mieć MIKROFON. (dla przypomnienia - ja dokonuję przeróbki: auto, które miało "zwykłe radio" wyposażam w radio z bluetooth, więc były też pewne braki w osprzęcie).

    Podsumowując w skrócie:
    - Nie masz mikrofonu, nie nadasz nazwy wpisowi, pod którym znajdzie się telefon
    - Nie nadasz nazwy, proces parowania jest PRZERYWANY
    - Radio staje się widoczne jako "PICANTO" i pokazuje się kod parowania 0000 DOPIERO WTEDY gdy pomyślnie uda się nazwać telefon.

    Uwagi techniczne:
    - piny mikrofonu na radiu: końcówka B (ta z 4 grubymi pinami i resztą cienkich) piny 10 i 22 (czarny i czerwony kabelek - piny "cienkie" bezpośrednio sąsiadujące z tymi "grubymi")
    - dobra i kompletna wiązka deski rozdzielczej kończy się gniazdem w dolnej części słupka szyby czołowej/drzwi kierowcy. Tak, trzeba zdemontować osłonę plastikową słupka! UWAGA TECHNICZNA: nie ciągnij na siłę bo urwiesz: mowa o regulowanym elemencie trzymającym osłonę słupka u góry. Weź cienkie kombinerki, obróć element przy osłonie o 90 stopni - nie pęknie, elastyczny jest - zejdzie gładko bez urywania czegokolwiek. Wtyk u mnie miał już tylko 3 kabelki w górę, nie było wiązki do MIKROFONU. Musiałem dorobić kable! Na złączu na słupku: kabelki czerwony i czarny po przeciwnej stronie złacza względem pinów oświetlwnia kabiny (dolny rząd, ten, gdzie jest najwięcej pinów - piny na drugim skraju względem pinów od oświetlenia). UWAGA! gniazdo jest dużo szersze niż wymaga tego ilość kabli - całe boki są niepodłączone. Mówimy tylko o pinach podłączonych. Wypnij wtyk z gniazda, spójrz w gniazdo, będzie wiadomo o co mi chodzi.
    - z mikrofonem PRZYKRA NIESPODZIANKA: wymagany jest WZMACNIACZ MIKROFONOWY! Niestety, tak "jak jest" to praktycznie nie było mnie słychać... Już wiem, że te nadmiarowe piny w gnieździe są zapewne do zasilenia przedwzmacniacza. Cóż, ponownie będę rozbierał osłonę słupka ;( i znowu badanie "na sapera".
    - w/w wzmacniacz jest nie do kupienia na aledrogo. Niestety... chociaż może i nie... Ja mam pomysł na zastosowanie czegoś typowego, niskoszumnego, o regulowanym wzmocnieniu. Wysłałem małżonkę celem nabycia zestawu AVT2728. Dlaczego nie zrobię sam? Jak mam się pie...ć z płytką albo lutować na pająka, do tego latać po wolumenie i wkurzać, że tego czy tamtego nie idzie kupić i główkować czym to zastąpić, to wolę dać 20zł i mieć gotowe PCB z elementami. Do AVT mam niedaleko ;P

    Ciąg dalszy jak odpalę AVT2728, rozgryzę dalsze piny kostki przy słupku i wreszcie odpalę całość z sukcesem. Jeżeli dysponujecie rozpiską z pinoutem tej kostki z podszybia, uprzejmie proszę o podesłanie - skróci mi to zabawy ;)


    UWAGA - tekst powyżej przekreślam, ponieważ jest niezgodny z prawdą i wynika z MOJEGO BŁĘDU. Kupiłem mikrofon do PICANTO III, bo był ładniejszy, łatwiej dostępny i pewnie taki sam jak w Picanto II - a guzik prawda! NO WŁAŚNIE NIE JEST TAKI SAM ! Chcesz robić tą przeróbkę, kup dokładnie to, co montowała fabryka - to nauka z moich doświadczeń. Jak poddałem się ze wzmacniaczami (przesterowywały sygnał, wprowadzały "gwizdy" z zasilania nieważne jak bym tego nie odfiltrowywał pojemnościowo filtrami RC) i kupiłem "brzydszy" mikrofon od Picanto II, wszystko ZADZIAŁAŁO BEZ WZMACNIACZA. Po prostu mikrofon łączysz wprost z pinami radia wyprowadzonymi na lewym słupku - złącze na wysokości deski rozdzielczej. NARESZCIE WSZYSTKO DZIAŁA JAK NALEŻY!
  • Poziom 22  
    Czas podsumować temat:

    1. Sama przeróbka kierownicy na wersję z przyciskami jest banalna: KIA była na tyle uprzejma, że właściwa wiązka do radia i zwijacz jest domyślnie zamontowana, więc to działa "plug-and-play". Do montażu przycisków BARDZO polecam zdejmować kierownicę i rozkręcać to na stole - trzeba rozkręcić praktycznie całą żeby wymienić zaślepki na przyciski. Do kierownicy podchodź TYLKO PO ODŁĄCZENIU AKUMULATORA, dodatkowo uzbrojony w duże TORX'y (odkręcenie poduszki - boki kierownicy) i klucz nasadowy 22' z przedłużką, co pozwoli Ci odkręcić kierownicę od kolumny. UWAGA na złacze poduszki - delikatne jest. Nie ciągnij na siłę tylko zluzuj blokadę na złączu, schodzi bardzo delikatnie i precyzyjnie.

    2. Ze zmianą samego radia w sumie też nie ma problemów: radia są niekodowane, odpinasz antenę i 2 kostki ze starego, podłaczasz do nowego. DUŻYM PROBLEMEM JEST JEDNAK ZDJĘCIE MASKOWNICY - polecam stosować otwieraki do obudów jak przy telefonach komórkowych albo monitorach:

    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    3. Jazdy zaczynają się w momencie, gdy chcemy wykorzystać pełną możliwość BLUETOOTH'a ;) Dobra wiązka elektryczna (tzn: "kompletna") kończy się na wysokości kokpitu na lewym słupku. Jak zdjąć jego osłonę: czytaj powyżej.
    Po demontażu osłony słupka widać kostkę, istotne piny jak na rysunku (robiony na kolanie za co przepraszam):

    Kia Picanto II 1,2 3D - sterowanie radiem, przeróbka radia na wersję BLUETOOTH

    Polecam zastosować DOBRY KABEL do MIC+ / MIC- (ja użyłem miedzi 2x0,75).

    NIESTETY, jest konieczność zastosowania WZMACNIACZA MIKROFONOWEGO. Jeżeli ktoś stwierdzi inaczej, być może jest tak dlatego, że ja zamówiłem mikrofon od Picanto III. Tak czy inaczej ja wpiąłem się w minus od oświetlenia (czarny kabel, przeciwna strona kostki względem oznaczonych na rysunku +12V), plusa wziąłęm tego "ze stacyjki", żeby wzmacniacz nie rozładowywał mi akumulatora. Jak dla mnie ograniczenie, że mikrofon działa tylko wtedy gdy przekręcę kluczyk, to żadne ograniczenie.

    4. Temat wzmacniacza mikrofonowego: ja użyłem AVT2728 własnoręcznie zmontowany (pół godziny roboty) + standardowej plastikowej obudowy z Wolumenu (bazar elektroniczny). Koszt łączny: około 25zł.
    Z istotnych rzeczy: mikrofon ku mojemu zdziwieniu okazał się być ELEKTRETOWY więc zworka ustawiona na zasilanie mikrofonu! Co więcej: obstawiałem, że potrzebne będzie konkretne wzmocnienie. Otóż nie! Zakładając błędnie wymagane spore wzmocnienie ustawiłem pierwotnie drugi stopień wzmacniacza na x3 i to był błąd! Wystarczy drugi stopień x1 a pierwszy na potencjometrze niewiele co do góry ponad minimum! Jak przesadzisz ze wzmocnieniem, masz grube przesterowanie i dźwięk jak z zaświatów ;) Czyżby moim problemem było tak naprawdę niewystarczające zasilanie na mikrofonie? Na to wygląda. Tak czy inaczej KIA w oryginale coś tam musiała wsadzić po drodze, bo z mikrofonu wychodzi przewód osiowy (jak koncentryk) a dalej są pojedyncze kabelki...

    Całość zmontowana, poskładana, z uwagi na walki z jednoczesnym rozpoznaniem gruntu temat zajął masę czasu. Teraz operację powtórzyłbym w max 3 godziny na całość roboty. Być może pobawiłbym się samym zasileniem mikrofonu, bez wzmacniacza - może by wystarczyło.


    WYCIĄGNIJCIE WNIOSKI Z MOJEGO BŁĘDU - kupiłem mikrofon do Picantop III. Nie powtarzajcie tego błędu. Ma być dokładnie to, co montowała fabryka - czyli mikrofon do Picanto II - nie potrzeba żadnych wzmacniaczy. Mój bład to dodatkowe $$$ których spokojnie można było uniknąć. Finalnie na mikrofonie do Picanto II się skończyło i wszystko śmiga. Piny zasilania z kostki powyżej nie wykorzystywane.