Witam.
GOLF 4 1.9 TDI 110 KM Automat
W trasie na ekspresóce zauważyłem, że turbo się wyłączyło. Tak już się zdarzało i wystarczyło wyłączyć i włączyć silnik. Po 30-40 km był zjazd, gdzie mogłem wyłączyć i włączyć auto, żeby włączyć turbo.
Wtedy auto nie miało nadal mocy mimo że było słychać świst turbo. Dodając gazu z tyłu leciało bardzo dużo czarnego dymu. Dodatkowo falowania obrotów (które były przy 70km/h bo podobno sprzęgło w automacie się ślizga) pojawiły się przy 30/40 i to 2x więszke (przy 70km/h wahały się o 0.5-1 tys obrotów) a teraz tak jak na filmiku. Na jedynce było ok. Jak automat wrzucił dwójkę to były falowania i zgrzyty jak na filmie i później jak jechałem ponad 60-70 wskoczył kolejny bieg i było ok. Oczywiście cały czas przy większych obrotach leciał czarny dym (wystarczyło że było lekkie wzniesienie i już robiło się ciemno z tyłu). No i tak przejechałem 120 km.
Zrobiłem auto skan za pomocą Vag i pokazało
17964 Ciśnienie doładowania - nie osiągnięta granica
Znalazłem chyba przyczynę.
Odpięty przewód
Do tego ten przewód ma dziurkę
Wymienię wężyk i dam znać, ale zastanawia mnie jeszcze ta część (widoczna też na pierwszym zdjęciu)
Jest ona luźna i mogę przekręcać, a jak nacisnę to widać szczelinę (zaznaczona w kółku) ale tak chyba powinno być.tylko że jest mokra od oleju świeżego.
Dodano po 5 [godziny] 19 [minuty]:
Wymieniłem wężyk i bez poprawy
Okazało się, że zacisk się poluzował i wysunęła się rura w tym miejscu:
A zgrzyt prawdopodobnie był dlatego, ponieważ dotykała paska i się starła do połowy
GOLF 4 1.9 TDI 110 KM Automat
W trasie na ekspresóce zauważyłem, że turbo się wyłączyło. Tak już się zdarzało i wystarczyło wyłączyć i włączyć silnik. Po 30-40 km był zjazd, gdzie mogłem wyłączyć i włączyć auto, żeby włączyć turbo.
Wtedy auto nie miało nadal mocy mimo że było słychać świst turbo. Dodając gazu z tyłu leciało bardzo dużo czarnego dymu. Dodatkowo falowania obrotów (które były przy 70km/h bo podobno sprzęgło w automacie się ślizga) pojawiły się przy 30/40 i to 2x więszke (przy 70km/h wahały się o 0.5-1 tys obrotów) a teraz tak jak na filmiku. Na jedynce było ok. Jak automat wrzucił dwójkę to były falowania i zgrzyty jak na filmie i później jak jechałem ponad 60-70 wskoczył kolejny bieg i było ok. Oczywiście cały czas przy większych obrotach leciał czarny dym (wystarczyło że było lekkie wzniesienie i już robiło się ciemno z tyłu). No i tak przejechałem 120 km.
Zrobiłem auto skan za pomocą Vag i pokazało
17964 Ciśnienie doładowania - nie osiągnięta granica
Znalazłem chyba przyczynę.
Odpięty przewód
Do tego ten przewód ma dziurkę
Wymienię wężyk i dam znać, ale zastanawia mnie jeszcze ta część (widoczna też na pierwszym zdjęciu)
Jest ona luźna i mogę przekręcać, a jak nacisnę to widać szczelinę (zaznaczona w kółku) ale tak chyba powinno być.tylko że jest mokra od oleju świeżego.
Dodano po 5 [godziny] 19 [minuty]:
Wymieniłem wężyk i bez poprawy
Okazało się, że zacisk się poluzował i wysunęła się rura w tym miejscu:
A zgrzyt prawdopodobnie był dlatego, ponieważ dotykała paska i się starła do połowy