Wojewoda82 napisał: 1) Wyłączenie i odcięcie zaworami kotła, zaoszczędzisz sobie trochę wody
Do mojego kotła wchodzi chyba nie więcej niż z 1,5 l wody, więc niewiele ale zawsze mniej jest potem do zlewania.
Więcej wody mieści się w grzejnikach, bo typ 22 o wysokości 60cm ma nieco ponad 6l na 1m długości grzejnika.
Wojewoda82 napisał: poluzuj śrubunek 1 (1 na rysunku to śrubunek)
Wojewoda82 napisał: 3) Zamiast odkręcać zaworek powrotny na powrocie z grzejnika imbusem, poluzuj śrubunek 1 (1 na rysunku to śrubunek). Jak odkręcisz korek zaworka (i pewnie ci wypadnie), to poleci cała woda z układu i nie nadążysz podkładać misek. A śrubunek poluzujesz i zakręcisz w razie potrzeby.
poluzowanie śrubunka 1 spowoduje wypływ wody z grzejnika i z instalacji, więc może nie nadążyć z trzymaniem miski i z kręceniem imbusem
W sumie autor pisał, że jest zielony.
To od początku.
odetnij grzejnik od instalacji, czyli imbus w zaworze powrotny zakręć na maksa i zawór termostatyczny na zasilaniu też na maksa.
W takim układzie w teorii masz odcięty grzejnik od instalacji.
Teraz spuszczasz wodę z grzejnika. Ja to robię z otworu bocznego po przeciwnej stronie jak zawór spustowy. Jest tam wkręcony korek. Kluczem 22 można do odkręcić.
Najlepiej robić to z kluczem nadasowym, którym w razie potrzeby łatwo przykręcisz nakrętkę gdyby woda leciała zbyt dużym strumieniem.
Jak w końcu spuścić wodę z grzejnika to możesz próbować odkręcić tę 1 na fotkce i zobaczysz, czy zawór trzyma i nie przepuszcza wody z instalacji.
Wojewoda82 napisał: Nie musisz ściągać zaworu termostatycznego ani grzejnika, kup tylko taki sam model zaworka powrotnego (wymiary)
To czy nie musi zależy od tego czy rura miedziana pozwala na jakiekolwiek odgięcie. Niektóre instalacje mają rury na styk, że wymaga to lekkiego odsynięcia grzejnika na bok, aby było miejsce na kręcenie zaworem inaczej nic nie zrobisz.
Zresztą lepiej się pracuje jak ma się wolną przestrzeń, a przy okazji można sprawdzić, czy zawory trzymają i nie przepuszczają wody.
Jeśli odłączenie grzejnika się uda i zawory trzymają, nie ma żadnych wycieków to można przystąpić to spuszczania wody z obiegu, przez zawór powrotny odkręcając imbus i zakręcając go jeśli wody będzie za dużo a potrzebny będzie czas na opróćznienie miski, czy wiadra.
Zawór termostatyczny będzie na 100% odcięty jeśli na głowicy termostatycznej masz tryb 0, ewentualnie tryb śnieżki, która oznacza, że zawór otworzy się gdy temperatura spadnie do ok. 6 stopni.
W sumie jak się będzie myślało przy pracy i robiło powoli, bez pośpiechu to nic złego się nie wydarzy. Najgorszym doradcą jest pośpiech, a tu potrzeba delikatności.
Dodano po 3 [minuty]: Wojewoda82 napisał: Nie uruchamiaj kotła z potencjalnie pustym (niezalanym wodą) wymiennikiem.
Polecam w takim układzie zamknąć dopływ gazu do kotła. W takim układzie palnik nie odpali, więc tylko pompa będzie pompowała wodę z powietrzem.
Gaz włączamy jeśli mamy pewność, że kocioł jest odpowietrzony.
Dodano po 3 [minuty]:chociaż nie znam tego Fondital, więc nie wiem, czy zakręcenie gazu nie spowoduje jaki innych niespodzianek w kotłem, więc nie traktuj tej rady jako pewniaka na 100%. Mojemu staremu Vaillantowi nic to nie szkodzi.