logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak wymienić zawór powrotny grzejnika bez zdejmowania - Fondital Antea

zukers 06 Paź 2019 16:41 16857 15
REKLAMA
  • #1 18204919
    zukers
    Poziom 10  
    Posty: 122
    Ocena: 15
    Dzień dobry,
    proszę o pomoc, nie jestem hydraulikiem a cieknie mi zawór powrotny na grzejniku, cieknie na złączeniu zawór / miedź na połączeniu chyba gwintowym bo są tam pakuły. Czy dobra kolejność aby to zrobić?:
    1.wyłączenie piec gazowy Fondital Antea
    2. zakręcenie wody w domu
    3. spust wody z rur tym imbusem przy zaworze spustowym (zdjęcie)
    4. odkręcam śrubę nr 1 zaworu powrotnego
    5. odkręcam cały zawór z rury miedź (nr 2)
    Jak wymienić zawór powrotny grzejnika bez zdejmowania - Fondital Antea
    6.wymiana
    7. odkręcenie wody, uruchomienie pieca, odpowietrzenie grzejnika

    Czy można tak to zrobić czy muszę ściągać grzejnik i także zawór termostatu który jest powyżej powrotnego?
  • REKLAMA
  • #2 18204981
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15208
    Pomógł: 2007
    Ocena: 4646
    W zasadzie kolejność działania dobra. Nie musisz zakręcać wody w całym domu, masz zawór na dopuszczaniu wody przy kotle. On jest zamknięty, a otwierasz go wtedy, gdy jest potrzeba uzupełnić ubytki wody w instalacji CO.
    zukers napisał:
    Czy można tak to zrobić czy muszę ściągać grzejnik i także zawór termostatu który jest powyżej powrotnego?
    Po odkręceniu nakrętki nr.1 jeśli rury są dość długie wystarczy je odciągnąć trochę od grzejnika, tak by ożna odkręcić zawór z rur. Jeśli nie będzie możliwości odciągnąć, to trzeba będzie poluzować nakrętkę na górnym zaworze i odsunąć grzejnik. Nie wiemy, czy są jakieś zawory na instalacji, by nie trzeba spuszczać wody z całej instalacji, można pozakręcać zawory na grzejnikach, wtedy nie zejdzie woda z całego układu. Obejrzyj dokładnie czy przeciek jest na gwincie, czy na lutowaniu. Zakręcając na nowo zawór na gwincie trzeba to zrobić z wyczuciem, bo można niechcący coś urwać.
  • REKLAMA
  • #3 18204999
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    Na końcu rury miedzianej przylutowany jest gwint, więc masz 2 opcje:
    1. puścił lut na styku rury miedzianej z gwintem, więc do naprawy potrzebny będzie palnik.
    2. puściło uszczelnienie z pakuł, więc do naprawy wystarczy zdemontować zawór, nawinąć nowe pakuły + pasta i nakręcić stary zawór.

    Zawór nadawałby się do wymiany, gdyby ciekło np. ze śruby z imbusem, którą regulujesz przepływ wody przez grzejnik lub gdyby przeciekał zawór po całkowitym zamknięciu, odcięcia grzejnika na czas jakiś prac wymagających zdjęcia grzejnika, a nie chciałbyś wyłączać ogrzewania.

    Niezależnie od wariantu to musisz spuścić wodę z układu i z grzejnika, aby nie zalało Ci pokoju, choć zawsze i tak jeszcze coś spłynie, więc miej jakąś małą miseczkę i szmatę pod ręką.

    Po spuszczeniu wody odkręcasz śrubę 1, jak nie da rady odchylić rury to trzeba odsunąć grzejnik, więc może być konieczność odkręcenie zaworu termostatycznego na rurce od zasilania.

    Gwint ma swój chwyt na klucz, więc kontrujesz aby nie ukręcić rury miedzianej przy odkręcaniu zaworu.
    Jak dasz nowe pakuły i pastę i skręcisz to jeśli wszystko zrobiłeś prawidłowo to nie ma prawa ciec woda.
    Chyba, że pomyliłeś miejsce wycieku.
    Na chwilę obecną wg Twojego opisu i mojej oceny wymiana zaworu jest zbędna.
  • #4 18205001
    Wojewoda82
    Poziom 29  
    Posty: 967
    Pomógł: 118
    Ocena: 390
    1) Wyłączenie i odcięcie zaworami kotła, zaoszczędzisz sobie trochę wody
    3) Zamiast odkręcać zaworek powrotny na powrocie z grzejnika imbusem, poluzuj śrubunek 1 (1 na rysunku to śrubunek, zakładając klucz od góry na niego, kręcisz w stronę ściany aby poluzować). Jak odkręcisz korek zaworka (i pewnie ci wypadnie), to poleci cała woda z układu i nie nadążysz podkładać misek. A śrubunek poluzujesz i zakręcisz w razie potrzeby. To naczynie jest za małe na ilość wody, która poleci, tam będzie 20-40-100 litrów, zależny od instalacji). Jeszcze lepiej jakbyś znalazł zawór spustowy gdzieś w najniższym punkcie instalacji i tamtędy spuścił większości wody z CO. Zwykle taki zawór spustowy ma króciec na wężyk, podkładasz wiadro, wężyk do wiadra/miski i ogień.

    Nie musisz ściągać zaworu termostatycznego ani grzejnika, kup tylko taki sam model zaworka powrotnego (wymiary)
  • #5 18205012
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    stanislaw1954 napisał:
    można pozakręcać zawory na grzejnikach, wtedy nie zejdzie woda z całego układu.

    jeszcze można i zamknąć kocioł jeśli mamy zawory odcinające przy kotle to unikniemy wycieku wody z kotła. Na czas operacji lepiej wyłączyć kocioł z sieci 230V, aby przypadkiem nie włączył się trybie grzania.
    Ogólnie warto pamiętać, że instalacja c.o. to zespół naczyń połączonych i jeśli to sobie wyobrazimy to łatwiej jest zrozumieć z czego może polecieć woda, więc to co można odcinamy od instalacji zaworami.
  • REKLAMA
  • #6 18205029
    Wojewoda82
    Poziom 29  
    Posty: 967
    Pomógł: 118
    Ocena: 390
    I jakkolwiek to robisz, po nalaniu wody do CO nie uruchamiaj od razu kotła na grzanie czegokolwiek. Najpierw poodpowietrzaj wszystkie grzejniki, i jak już nabijesz ciśnienie jak trzeba i grzejniki będą odpowietrzone, to odpowietrz też kocioł (zwykle jest do tego jakiś przycisk np 3-5 sekund reset itp). Nie uruchamiaj kotła z potencjalnie pustym (niezalanym wodą) wymiennikiem.
  • #7 18205031
    zukers
    Poziom 10  
    Posty: 122
    Ocena: 15
    no tak jak pisał @stanislaw1954 zapomniałem że pod piecem Antea mam pokrętło którym napuszczałem wodę do układu jak było za mało, więc woda sama dolewać się nie powinna. Tak czytam tylko instrukcję od pieca, i widzę na panelu guzik zmiany trybów jeden z nich to OFF - to wystarczy aby wyłączyć piec?
    A Jak odpowietrzyć kocioł to już nie wiem.
  • #8 18205036
    Wojewoda82
    Poziom 29  
    Posty: 967
    Pomógł: 118
    Ocena: 390
    OFF wyłącza wszytko, i CWU i CO, ma nie być symbolu kranu i grzejnika.
  • #9 18205045
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    Wojewoda82 napisał:
    1) Wyłączenie i odcięcie zaworami kotła, zaoszczędzisz sobie trochę wody

    Do mojego kotła wchodzi chyba nie więcej niż z 1,5 l wody, więc niewiele ale zawsze mniej jest potem do zlewania.
    Więcej wody mieści się w grzejnikach, bo typ 22 o wysokości 60cm ma nieco ponad 6l na 1m długości grzejnika.

    Wojewoda82 napisał:
    poluzuj śrubunek 1 (1 na rysunku to śrubunek)

    Wojewoda82 napisał:
    3) Zamiast odkręcać zaworek powrotny na powrocie z grzejnika imbusem, poluzuj śrubunek 1 (1 na rysunku to śrubunek). Jak odkręcisz korek zaworka (i pewnie ci wypadnie), to poleci cała woda z układu i nie nadążysz podkładać misek. A śrubunek poluzujesz i zakręcisz w razie potrzeby.

    poluzowanie śrubunka 1 spowoduje wypływ wody z grzejnika i z instalacji, więc może nie nadążyć z trzymaniem miski i z kręceniem imbusem ;-)

    W sumie autor pisał, że jest zielony.
    To od początku.
    odetnij grzejnik od instalacji, czyli imbus w zaworze powrotny zakręć na maksa i zawór termostatyczny na zasilaniu też na maksa.
    W takim układzie w teorii masz odcięty grzejnik od instalacji.
    Teraz spuszczasz wodę z grzejnika. Ja to robię z otworu bocznego po przeciwnej stronie jak zawór spustowy. Jest tam wkręcony korek. Kluczem 22 można do odkręcić.
    Najlepiej robić to z kluczem nadasowym, którym w razie potrzeby łatwo przykręcisz nakrętkę gdyby woda leciała zbyt dużym strumieniem.
    Jak w końcu spuścić wodę z grzejnika to możesz próbować odkręcić tę 1 na fotkce i zobaczysz, czy zawór trzyma i nie przepuszcza wody z instalacji.

    Wojewoda82 napisał:
    Nie musisz ściągać zaworu termostatycznego ani grzejnika, kup tylko taki sam model zaworka powrotnego (wymiary)

    To czy nie musi zależy od tego czy rura miedziana pozwala na jakiekolwiek odgięcie. Niektóre instalacje mają rury na styk, że wymaga to lekkiego odsynięcia grzejnika na bok, aby było miejsce na kręcenie zaworem inaczej nic nie zrobisz.
    Zresztą lepiej się pracuje jak ma się wolną przestrzeń, a przy okazji można sprawdzić, czy zawory trzymają i nie przepuszczają wody.

    Jeśli odłączenie grzejnika się uda i zawory trzymają, nie ma żadnych wycieków to można przystąpić to spuszczania wody z obiegu, przez zawór powrotny odkręcając imbus i zakręcając go jeśli wody będzie za dużo a potrzebny będzie czas na opróćznienie miski, czy wiadra.
    Zawór termostatyczny będzie na 100% odcięty jeśli na głowicy termostatycznej masz tryb 0, ewentualnie tryb śnieżki, która oznacza, że zawór otworzy się gdy temperatura spadnie do ok. 6 stopni.

    W sumie jak się będzie myślało przy pracy i robiło powoli, bez pośpiechu to nic złego się nie wydarzy. Najgorszym doradcą jest pośpiech, a tu potrzeba delikatności.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Wojewoda82 napisał:
    Nie uruchamiaj kotła z potencjalnie pustym (niezalanym wodą) wymiennikiem.

    Polecam w takim układzie zamknąć dopływ gazu do kotła. W takim układzie palnik nie odpali, więc tylko pompa będzie pompowała wodę z powietrzem.
    Gaz włączamy jeśli mamy pewność, że kocioł jest odpowietrzony.

    Dodano po 3 [minuty]:

    chociaż nie znam tego Fondital, więc nie wiem, czy zakręcenie gazu nie spowoduje jaki innych niespodzianek w kotłem, więc nie traktuj tej rady jako pewniaka na 100%. Mojemu staremu Vaillantowi nic to nie szkodzi.
  • #10 18205060
    Wojewoda82
    Poziom 29  
    Posty: 967
    Pomógł: 118
    Ocena: 390
    BUCK, cieknie mu, jak pisze, między zaworkiem powrotnym a rurką powrotu. Odcięcie grzejnika nic mu nie da, bo aby poprawić połączenie między gwintem na rurce miedzianej a zaworkiem powrotnym, musi ten zaworek i tak odkręcić. A wtedy mu poleci masa wody z całej instalacji. I nie kręcisz imbusem tylko jakąś żabką, albo nawet kluczem płaskim (tam będzie chyba 24 albo 27) delikatnie poluzowując, a nie odkręcając na maxa. Ja bym luzował na śrubunku. Nie mam zaufania do zaworków powrotnych, kiedyś u rodziców ściągałem grzejniki, aby zaciągnąć pod parapetami tynkiem (były wymieniane okna i parapety). Jeden zaworek nie trzymał, aby nie ryzykować, spuściłem cała wodę z CO (ale było łatwiej bo rodzice mają przy kotle węglowym zawór spustowy)

    Odcięcie grzejnika przy zaworze termostatycznym jest bardzo wątpliwe. Może nakrętką dla zaworka termostatycznego, na pewno nie głowicą termostatyczną.

    PS wymiennik ma w kotle ze stali nierdzewnej
  • #11 18205095
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    Wojewoda82 napisał:
    BUCK, cieknie mu, jak pisze, między zaworkiem powrotnym a rurką powrotu.

    cieknie a nie leje się i jak wnioskuje podkłada pojemnik na wodę i korzysta z c.o.
    Lepiej chyba jak woda się sączy niż jak będzie lała się silnym strumieniem po odkręceniu zaworu.
    Przynajmniej ja tak to zrozumiałem, że jest to dość mały wyciek, a nie mega awaria, że zalewa chatę.
  • #12 18205103
    Wojewoda82
    Poziom 29  
    Posty: 967
    Pomógł: 118
    Ocena: 390
    Może lepiej niech kogoś zawoła, bo jeszcze sobie chatę zaleje. Twój sposób jest dobry jeśli masz pewność że odetniesz zaworami grzejnik od instalacji. Gorzej jeśli któryś nie trzyma i korek od grzejnika wyskoczy gdzieś i nie da się go od razu nakręcić z powrotem.
    @ zukers, jakikolwiek sposób wybierzesz, aby spuścić wodę z instalacji, nie odkręcaj na początku tego zaworka na imbus. Przynajmniej nie tak aby się całkiem wykręcił (niektóre się da).
  • REKLAMA
  • #13 18205118
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    Wojewoda82 napisał:
    Nie mam zaufania do zaworków powrotnych

    kiedyś miałem jakieś nie wiadomo co i faktycznie potrafiły przeciekać ale potem kupiłem Oventrop Combi 2 i złego słowa o nich nie mogę powiedzieć ale też nie miały takiego przebiegu jak te stare, więc trudno jednoznacznie ocenić.

    Wojewoda82 napisał:
    Odcięcie grzejnika przy zaworze termostatycznym jest bardzo wątpliwe

    spokojnie u siebie odcinałem głowicą, gdy miałem Heimeiery z gwiazdką i grzejniki z bocznym zasileniem.
    Teraz mam Oventropy z ustawieniem 0, choć w zasadzie grzejnik mogę odciąć na zasilaniu dolnym lub bocznym powrocie, bo obecnie mam grzejniki z dolnym zasilaniem ale podłączone krzyżowo, więc zasilanie jest z dołu, a powrót jest z boku i trzecim punktem blokady jest termostatyczna wkładka zaworowa z głowicą.

    To już autor sam musi ocenić co ma za osprzęt, czy to zabytki klasy zero, które strach ruszać, bo same odpadną.
    Kiedyś byłem laikiem i miałem osprzęt taki jaki założyli instalatorzy. Teraz jestem świadomy i sam kupuję to co mi potrzeba i odkąd dbam o instalację i kupuję dobry osprzęt to też nie zauważam niespodzianek, choć też wiem, że zawór Oventrop nie jest niezniszczalny i w końcu też pewnie kiedyś coś w nim puści.
    Ale zawór powrotny rozbierałem i na tej śrubie z imbusem jest uszczelka oring, więc jeśli coś będzie ciekło z imbusa to raczej będzie to wina zużycia uszczelki niż samego zaworu.
    Czas pokaże na ile Oventrop Combi 2 to dobry zawór, a na ile tandeta.
    Combi 2 ma zawleczkę, czyli laik nie wykręci imbusa całkowicie i nie zaleje go woda, a przy starych zaworach trzeba było uważać ile obrotów się zrobiło, bo jak śrubka wyskoczyła to wtedy była Niagara ;-)

    Dodano po 7 [minuty]:

    Wojewoda82 napisał:
    Może lepiej niech kogoś zawoła, bo jeszcze sobie chatę zaleje.

    Sam musi ocenić czy to ogarnia, czy nie.
    Ja kiedyś też byłem laikiem ale jako, że mam zacięcie techniczne to takie robótki domowe mnie nie odstraszały, a wręcz nakręcały.
    Już nie pamiętam euforii po pierwszym spuszczeniu wody z grzejnika ale cieszyłem się jak głupi bateryjką ;-)
    Tak samo było po montażu pierwszego zaworu na pakuły, dopiero za 2 razem nie ciekło ale tez była radocha.
    Jeśli autor nie ma dwóch lewych rąk do takich prac to jak mówiłem najpierw myśleć, a potem działać i robić pomału bez pośpiechu.
    Ale skoro pyta na forum to raczej czuje się na siłach, że da sobie radę i jest bystry :)
    Ryzyko zawsze jest ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana ;-)
  • #14 18205230
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1541
    To jest zawór powrotny a nie spustowy, więc imbusem się zakręca wodę na powrocie (lub otwiera), a do spuszczenia trzeba albo odkręcić korek na grzejniku (na dole - po przeciwległej stronie), albo spuścić przez odkręcenie śrubunku przy tym zaworze powrotnym. Może wcale nie trzeba wymienić tego zaworu? Prawdopodobnie wyciek spowodowany jest przez złe uszczelnienie gwintu - trzeba więc zdjąć stare pakuły, oczyścić gwint, nasmarować pastą do gwintów, nawinąć pakuły we właściwiej ilości (zarówno za mało, jak i za dużo nie jest dobrze - za mało może nie uszczelnić, nadmiar zaś spowoduje to, że mogą nie wejść w gwint, lecz zostaną wypchnięte i połączenie też będzie nieuszczelnione), ponownie nasmarować je pastą i wkręcić zawór. Ważna jest właściwa ilość pakuł (tyle, by po ich ciasnym nawinięciu gwint był ledwie wyczuwalny pod palcem, ale jednak wyczuwalny).
  • #15 18205652
    Alomehor
    Poziom 12  
    Posty: 15
    Pomógł: 1
    Ocena: 52
    Witam
    Podczas spuszczania "wody" z CO warto zebrać ja do wiadra lub dwóch.
    Wskazane jest by to właśnie ona wróciła do instalacji np przez odpowietrznik najwyżej położonego kaloryfera. Ta "woda" prawdopodobnie zawiera inhibitory korozji i jest odkamieniona (kamień odłożył się już w piecu). Dopuszczająć nową wodę powodujemy dodatkowe odkładanie się kamienia w piecu.

    Pozdrawiam
    Użytkownik starej instalacji :).
  • #16 18207200
    BUCKS
    Poziom 39  
    Posty: 3820
    Pomógł: 536
    Ocena: 1085
    Zbigniew Rusek napisał:
    To jest zawór powrotny a nie spustowy

    Są tez zawory powrotne, które w miejscu imbusa mają funkcję zaworu spustowego do spuszczania wody lub do napełniania instalacji jak np. Oventrop Combi 3 i 4 przy wykorzystaniu specjalnego adaptera.
    W zasadzie to nie ma znaczenia, którą "dziurę" autor wykorzysta jako nieformalny spust wody ale wykręcając imbus w jego zaworze nie mamy kontroli nad wypływającą wodą, bo będzie się ona lała zbyt dużym strumieniem i ponowne przykręcenie imbusa może być niemożliwe.

    Warto pamiętać ile wody mieści się w grzejniku płytowym to jeśli go odetniemy od reszty instalacji to w razie problemu nie wyleje się nic poza tym co jest w grzejniku czyli np. grzejnik typ 22 (dwupłytowy) o wysokości 60cm i długości 100cm mieści w sobie ok. 6,3 l wody.

    Alomehor napisał:
    Ta "woda" prawdopodobnie zawiera inhibitory korozji

    Najpierw trzeba te inhibitory dodać, a wątpię, aby autor bawił się w takie środki w swojej instalacji.

    Alomehor napisał:
    jest odkamieniona (kamień odłożył się już w piecu)

    Ja mam obecny kocioł ponad 13 lat i nie narzekam na ilość kamienia, a nigdy nie dolewam starej wody, tylko daję porcję nowej średnio twardej. W międzyczasie kocioł już odkamieniałem, bo warto to zrobić jeśli kocioł ma już swoje lata eksploatacji za sobą.
    Warto nadmienić, że zanim wlejemy do instalacji potencjalne inhibitory korozji to warto instalację wyczyścić odpowiednimi środkami.
    Inhibitor opóźnia efekty korozji, a nie likwiduje już istniejącą, więc instalacja powinna być najpierw wyczyszczona.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje pomocy w wymianie zaworu powrotnego grzejnika gazowego Fondital Antea, który cieknie na połączeniu z rurą miedzianą. W odpowiedziach podano, że kolejność działań jest zasadniczo poprawna, jednak zaleca się zamknięcie zaworów przy kotle, aby uniknąć wycieku wody. Wskazano, że przed wymianą zaworu warto sprawdzić, czy wyciek nie jest spowodowany uszkodzeniem uszczelnienia gwintu, co można naprawić przez nawinięcie nowych pakuł i użycie pasty uszczelniającej. Użytkownik nie musi demontować grzejnika ani zaworu termostatycznego, ale powinien być ostrożny przy spuszczaniu wody, aby uniknąć zalania pomieszczenia. Po wymianie zaworu konieczne jest odpowietrzenie grzejnika i kotła.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA