Witam !!!
Już mi ręce opadają a uszy puchna od wywodów zony. Ale po kolei , niedawno miałem problem z wirowaniem, ruszaniem bębna. Przyjechał fachowiec wymienił RMA i niby było dobrze, chociaż niekiedy w czasie prania, przestawała obracać bębnem, buczała , pobiierała wodę i wylewała, progranmator kręcił, fachowiec przyjechał jeszcze raz , gdy mnie nie było, i wymieniił rurke gumową łączącą zbiornik z pomką, którą wymieniłem wcześnie łącznie z pompką. Stwierdził, że było żle założone i robił sie syfon no i dlatego nie działało. Żona włączyła pranie jak wyjechał no i oczywiście klapa to samo, buczenie i nie możność ruszenie bębnem. Zawezwałem go jeszcze raz i wymienił kondensator niby sprawdził i był walnięty. Skasował po raz wtóry i pojechał. Ja zadowolony że bedzie ok zainwestowałem w malowanko . Wczoraj piorę "nową " Dalią a ona znowu przestaje kręcić. Panowie pomóżcie bo już nie wiem co mam robic. Co to może być .Fachowca już mam dosyć , on chyba jest z "Usterki". A po drugie kasy szkoda na takiego fachmana.
Proszę o pomoc i dzięki z góry
pozdrawiam
Dodano po 52 [minuty]:
Rozpisałem sie ale najważniejszego nie napisałem, jak już przestanie kręcić to coś z przodu brzęczy tak jakby jakis stycznik czy przekaźnik sie rozłączał . Może to naprowadzi was na jakąś mysl.
Pozdrowionka
Już mi ręce opadają a uszy puchna od wywodów zony. Ale po kolei , niedawno miałem problem z wirowaniem, ruszaniem bębna. Przyjechał fachowiec wymienił RMA i niby było dobrze, chociaż niekiedy w czasie prania, przestawała obracać bębnem, buczała , pobiierała wodę i wylewała, progranmator kręcił, fachowiec przyjechał jeszcze raz , gdy mnie nie było, i wymieniił rurke gumową łączącą zbiornik z pomką, którą wymieniłem wcześnie łącznie z pompką. Stwierdził, że było żle założone i robił sie syfon no i dlatego nie działało. Żona włączyła pranie jak wyjechał no i oczywiście klapa to samo, buczenie i nie możność ruszenie bębnem. Zawezwałem go jeszcze raz i wymienił kondensator niby sprawdził i był walnięty. Skasował po raz wtóry i pojechał. Ja zadowolony że bedzie ok zainwestowałem w malowanko . Wczoraj piorę "nową " Dalią a ona znowu przestaje kręcić. Panowie pomóżcie bo już nie wiem co mam robic. Co to może być .Fachowca już mam dosyć , on chyba jest z "Usterki". A po drugie kasy szkoda na takiego fachmana.
Proszę o pomoc i dzięki z góry
pozdrawiam
Dodano po 52 [minuty]:
Rozpisałem sie ale najważniejszego nie napisałem, jak już przestanie kręcić to coś z przodu brzęczy tak jakby jakis stycznik czy przekaźnik sie rozłączał . Może to naprowadzi was na jakąś mysl.
Pozdrowionka