Coś takiego. masz warianty wszystko w podłodze, ewentualnie przy ścianach zewnętrznych wyjść na wysokość kilku cm nad posadzkę i prowadzić rurki przy ścianie (mniej estetycznie ale i mniej roboty). Ewentualnie rozdzielić wiązkę zasilania i powrotu i zasilanie prowadzić przy suficie a powrót w podłodze/przy ścianie. Zasilanie pod bojler pościłbym osobno piwnicą (możę nawet z osobną pompą), z zaworem różnicowym aby po zgaszeniu kominka ciepło z bojlera nie wracało na kominek.
Gdzie będziesz miał naczynie przelewowe? Nad kominkiem?
W przypadku prowadzenia rurek w podłodze czyli absolutny brak jakiejkolwiek, nawet nędznej grawitacji, musisz dokupić zawór schładzający w razie braku prądu/awarii pompy. I to musi być też nad kominkiem (wątpliwa ozdoba) bo inaczej nie spełni swojego zadania. Plus doprowadzenie wody w okolice kominka i tego zaworu i odpływ wody po zadziałaniu zaworu.