Przypadek taki, sprzęt był 100pro sprawny, zabrałem się za dołożenie pamięci. Jak to w asusach trzeba rozbebeszyć całość. Po złożeniu już nie wstaje. Wydaje mi się że błędem było nieodpięcie baterii, aczkolwiek zauważalnego żadnego spięcia nie było, żadna śrubka nie upadła na płytę, normalne wypięcie taśm, etc. Po podłączeniu zasilania, czy to bateria czy zasilacz, nic się nie dzieje, oprócz tego że nagrzewa się do oporu jeden scalak, czyli mniemam że jednak coś zjarałem. Wyjęcie wsadzonego ramu nie zmienia sytuacji.
Z góry dziękuje za jakiekolwiek wskazówki.
Z góry dziękuje za jakiekolwiek wskazówki.