Witam.
Mam problem z kuchenką gazowo - elektryczną. Model Electrolux EKK513520
Kuchenka ma chyba z 8 lat. Ale nigdy nie używany był w niej piekarnik. Niedawno chciałem go uruchomić i wywala mi wyłącznik różnicowo prądowy.
Dziś się za to zabrałem.Pół dnia i nic. Grzałki niby dobre( bo nie używane nawet), silnik chodzi termoobiegu, przełącznik krzywkowy jak nowy. Zegar świeci. No wszystko dobre a wywala.Termostat też jako nowy...
I nawet jak ma przełącznik funkcyjny na 0 ustawiony , jak tylko termostatem ruszę to PYK. Ale jak dam przedłużacz bez kołka, to jest OK.Wszystko chodzi.Jedyne czego nie ruszałem jeszcze, to DIEHL ( ten zegar elektroniczny). Niby nic w nim tam nie ma poza przekaźnikiem i pewno jeszcze jakiś procek jest od drugiej strony.
No dziwne jest to, że nawet przy takim ustawieniu na 0 i tak wyrzuca wyłącznik RDC.
Przecież w tej pozycji nie chodzi ani grzałka ani silnik ani nic.A jednak wyrzuca jak tylko termostat ruszę. Ma może ktoś jakieś sugestie? Kable nie są nigdzie przetarte.Wszystko sprawdziłem, i panel demontowałem i tyną ściankę.
Niby wszystko proste, na wierzchu a nie mogę namierzyć przyczyny. Żadnych nadpaleń nie widać, nie ma luzów na wsuwkach...
Jeszcze wezmę mocny przedłużacz z kołkiem i zasilę ją z obwodu z innego RDC takiego mocniejszego.Ten co teraz mam to jest z torem przeciążeniowym 40A. Ale mam drugi obwód z większym prądem wyłączającym(500mA).Jak tam mi też wywali RDC to mu załaduję ten dwuprzewodowy przedłużacz i na maksa pojadę. Niech to co ma minimalne przebicie się dojedzie. Może wtedy znajdę.Bo już mi ręcę opadają.
Mam problem z kuchenką gazowo - elektryczną. Model Electrolux EKK513520
Kuchenka ma chyba z 8 lat. Ale nigdy nie używany był w niej piekarnik. Niedawno chciałem go uruchomić i wywala mi wyłącznik różnicowo prądowy.
Dziś się za to zabrałem.Pół dnia i nic. Grzałki niby dobre( bo nie używane nawet), silnik chodzi termoobiegu, przełącznik krzywkowy jak nowy. Zegar świeci. No wszystko dobre a wywala.Termostat też jako nowy...
I nawet jak ma przełącznik funkcyjny na 0 ustawiony , jak tylko termostatem ruszę to PYK. Ale jak dam przedłużacz bez kołka, to jest OK.Wszystko chodzi.Jedyne czego nie ruszałem jeszcze, to DIEHL ( ten zegar elektroniczny). Niby nic w nim tam nie ma poza przekaźnikiem i pewno jeszcze jakiś procek jest od drugiej strony.
No dziwne jest to, że nawet przy takim ustawieniu na 0 i tak wyrzuca wyłącznik RDC.
Przecież w tej pozycji nie chodzi ani grzałka ani silnik ani nic.A jednak wyrzuca jak tylko termostat ruszę. Ma może ktoś jakieś sugestie? Kable nie są nigdzie przetarte.Wszystko sprawdziłem, i panel demontowałem i tyną ściankę.
Niby wszystko proste, na wierzchu a nie mogę namierzyć przyczyny. Żadnych nadpaleń nie widać, nie ma luzów na wsuwkach...
Jeszcze wezmę mocny przedłużacz z kołkiem i zasilę ją z obwodu z innego RDC takiego mocniejszego.Ten co teraz mam to jest z torem przeciążeniowym 40A. Ale mam drugi obwód z większym prądem wyłączającym(500mA).Jak tam mi też wywali RDC to mu załaduję ten dwuprzewodowy przedłużacz i na maksa pojadę. Niech to co ma minimalne przebicie się dojedzie. Może wtedy znajdę.Bo już mi ręcę opadają.