Witam.
Wpadł w moje ręce radziecki telewizorek Silelis 405D ok. 5,5cala w dość dobrym stanie ogólnym.
Niestety po włączeniu pracował ok. pół minuty, wydając przy tym specyficzny odgłos niezbyt głośnego skwierczenia/piszczenia po czym wybił bezpiecznik. W tym czasie na ekranie i w głośniku pojawił się szum. Zmierzyłem płynący prąd i wynosi on ok. 2,5A (przy bezpieczniku fabrycznym 1,25A, ale max. prąd może być większy, ze względu na ograniczoną moc zasilacza). Ogółem kineskop wykazuje jakąś współpracę, układ audio również. Oczywiście nie trzymam go zbyt długo w tym stanie, bo nie chcę, popalić go do końca.
Rozebrałem obudowę i odchyliłem boczne płytki z elektroniką. W samym środku, skąd dochodzą niepokojące dźwięki jest cokół kineskopu, trafopowielacz i kondensatory. Kondensatory zmierzyłem i nie wykazują zwarcia.
Syczenie dochodzi ze złącza anody na kineskopie. Po może 5 sekundach następuje trzask i widać przeskok iskry. Na dłużej nie uruchamiałem.
Dodatkowo spotkał się ktoś z opracowaniami w j. polskim lub angielskim tj. instrukcja serwisowa? Jedyne co znalazłem to schemat.
Pozdrawiam
Edit:
Wyczyściłem kineskop wokół anody - syk pojawia się tylko przy włączaniu, natomiast po kilku sekundach strzela głośno iskrami. Nadal płynie duży prąd (zwarciowy?) 2,5-3A i podczas pracy transformator wydaje cykliczne piski. Na ekranie pojawia się kilka białych pasów.
Czy jest możliwość napromieniowania się takim małym kineskopem promieniami rentgenowskimi np. z powodu zbyt dużego napięcia anodowego? Nie mierzyłem go - nie mam do tego sprzętu.
Wpadł w moje ręce radziecki telewizorek Silelis 405D ok. 5,5cala w dość dobrym stanie ogólnym.
Niestety po włączeniu pracował ok. pół minuty, wydając przy tym specyficzny odgłos niezbyt głośnego skwierczenia/piszczenia po czym wybił bezpiecznik. W tym czasie na ekranie i w głośniku pojawił się szum. Zmierzyłem płynący prąd i wynosi on ok. 2,5A (przy bezpieczniku fabrycznym 1,25A, ale max. prąd może być większy, ze względu na ograniczoną moc zasilacza). Ogółem kineskop wykazuje jakąś współpracę, układ audio również. Oczywiście nie trzymam go zbyt długo w tym stanie, bo nie chcę, popalić go do końca.
Rozebrałem obudowę i odchyliłem boczne płytki z elektroniką. W samym środku, skąd dochodzą niepokojące dźwięki jest cokół kineskopu, trafopowielacz i kondensatory. Kondensatory zmierzyłem i nie wykazują zwarcia.
Syczenie dochodzi ze złącza anody na kineskopie. Po może 5 sekundach następuje trzask i widać przeskok iskry. Na dłużej nie uruchamiałem.
Dodatkowo spotkał się ktoś z opracowaniami w j. polskim lub angielskim tj. instrukcja serwisowa? Jedyne co znalazłem to schemat.
Pozdrawiam
Edit:
Wyczyściłem kineskop wokół anody - syk pojawia się tylko przy włączaniu, natomiast po kilku sekundach strzela głośno iskrami. Nadal płynie duży prąd (zwarciowy?) 2,5-3A i podczas pracy transformator wydaje cykliczne piski. Na ekranie pojawia się kilka białych pasów.
Czy jest możliwość napromieniowania się takim małym kineskopem promieniami rentgenowskimi np. z powodu zbyt dużego napięcia anodowego? Nie mierzyłem go - nie mam do tego sprzętu.