Wtam Was. Od jakiegoś czasu walczę z prędkościomierzem w Iveco. Była to wersja z tachografem lecz ktoś wcześniej przerobił , licznik działał i po jakimś czasie przestał, prócz tego wszystko na desce jest. Wymieniłem impulsator bo wszystko na to wskazywało. Sprawdziłem przejście kabli od impulsatora do tej żóltej kostki w kabinie od tacho (pod radiem) . Napięcie na impulsator jest , masa jest i przewody są drożne sprawdzone, bezpieczniki też sprawdzone. i w ogóle sporo sprawdziłem.. niepokoi mnie jedna rzecz. W czasie jazdy jak mierzę miernikiem napięcie DC między masą a tym przewodem ,którym "wracają " impulsy to brak jakiego kolwiek napięcia. nie wiem czy dobrze w ten sposób mierzę. Ale czyżby to winny był nowy impulsator ?? a drugie pytanie czy te impulsy już w kabinie od zółtej kostki idą bezposrednio na licznik?