A właściwie brzęczał bo już usunąłem usterkę. Problem w tym, że chyba była niebezpieczna więc nie wiem czy go dalej używać. Toster brzęczał cicho mimo, że nie był włączony. Rozebrałem bok gdzie jest włącznik suwakowy i trochę elektroniki. Okazało się, że jedna z 2 sprężynujących blaszek była zwarta ze stykiem płytki mimo, że dociski suwaka były na górze czyli w pozycji OFF. Blaszka musiała się po 10 latach sama dogiąć. Teraz mam pytanie czy to było niebezpieczne i czy nie wymienić tostera. Sieć TN-C czyli zerowanie bolca. Prawdopodobnie blaszka była od przewodu neutralnego bo na obudowie nie było prądu. A gdyby druga zwarła się tak z płytką? Byłby prąd na obudowie? Przewód 3-żyłowy z zielonym dokręconym na stałe do blaszanej obudowy.