Otrzymałem ze spółdzielni rozliczenie kosztów zużycia ciepła w 2019 r. i w sprawozdaniu są dane, których nie rozumiem. Dwa bloki 5-piętrowe oddane do użytku w 1984 r., każdy ma odrębny węzeł cieplny, żadnych prac remontowych na instalacji cwu nie prowadzono, piony są w zabudowanych szachtach, bez izolacji termicznej.
Zużyta energia GJ Zużycie wody m3 Zużycie GJ na 1 m3 Wzrost
2018 r. 2019 r. 2018 r. 2019 r. 2018 r. 2019 r. 2019/18
1 Bud. 1 497,94 686,00 1 130,62 1 179,47 0,44 0,58 32%
2 Bud. 2 524,49 651,02 902,33 868,32 0,58 0,75 29%
Co może powodować taki wzrost zużycia ciepła na przestrzeni 2019 r? Pobory ciepłej wody w poszczególnych latach są zbliżone, więc pobór ciepła powinien być również podobny. Nie było żadnych awarii na instalacji, straty na cyrkulacji powinny być również porównywalne.
Administracja niewiele z tego rozumie i mówi bzdury o "kosztach zmiennych" i nie można traktować ich poważnie. Nie mam zaufania do podanych ilości GJ, ale może jest jakieś racjonalne wyjaśnienie?
Zużyta energia GJ Zużycie wody m3 Zużycie GJ na 1 m3 Wzrost
2018 r. 2019 r. 2018 r. 2019 r. 2018 r. 2019 r. 2019/18
1 Bud. 1 497,94 686,00 1 130,62 1 179,47 0,44 0,58 32%
2 Bud. 2 524,49 651,02 902,33 868,32 0,58 0,75 29%
Co może powodować taki wzrost zużycia ciepła na przestrzeni 2019 r? Pobory ciepłej wody w poszczególnych latach są zbliżone, więc pobór ciepła powinien być również podobny. Nie było żadnych awarii na instalacji, straty na cyrkulacji powinny być również porównywalne.
Administracja niewiele z tego rozumie i mówi bzdury o "kosztach zmiennych" i nie można traktować ich poważnie. Nie mam zaufania do podanych ilości GJ, ale może jest jakieś racjonalne wyjaśnienie?