Witam,
Podczas przeprowadzki uszkodziłem matrycę w TV. Przy wyłączonym nie ma najmniejszego śladu, że coś jest nie tak, ale kiedy się go włączy jest taka pajęczyna. Kiedy kupowałem TV dokupiłem rozszerzona gwarancję na 5 lat, pamiętam jeszcze jak sprzedawca mówił, że gdy będzie mi się kończyła gwarancja mogę TV zrzucić na podłogę i wymienią mi na nowy bez problemu, ale wiadomo nie ryzykowałabym czegoś takiego. Lecz niestety doszło faktycznie do uszkodzenia. Więc napisałem info do sklepum. Jak się okazało mam tylko ubezpieczenie jak TV się po prostu zepsuje, a od nieszczęśliwych wypadków wtedy jeszcze nie było takiej opcji. Niby weszło to od 2016 a ja TV kupiłem w 2015 pod koniec grudnia ;( Mimo, że sprzedawca mówił co innego tak wiem mogłem czytać warunki ubezpieczenia no ale trudno.
Czy jest jakiś sposób, aby uszkodzić TV tak, aby się po prostu nie włączył, a naprawa byłaby nie opłacalna? ;D wtedy jest szansa, że dostałbym nowy jeśli "nie będzie to z mojej winy" wiem, że trochę kombinatorstwo, ale jak widać oni sami kombinują jak mogą ;/ jakby nie patrzeć ubezpieczenie mam wykupione tylko po prostu nie od uszkodzenia mechanicznego.
Z góry dziękuję
Podczas przeprowadzki uszkodziłem matrycę w TV. Przy wyłączonym nie ma najmniejszego śladu, że coś jest nie tak, ale kiedy się go włączy jest taka pajęczyna. Kiedy kupowałem TV dokupiłem rozszerzona gwarancję na 5 lat, pamiętam jeszcze jak sprzedawca mówił, że gdy będzie mi się kończyła gwarancja mogę TV zrzucić na podłogę i wymienią mi na nowy bez problemu, ale wiadomo nie ryzykowałabym czegoś takiego. Lecz niestety doszło faktycznie do uszkodzenia. Więc napisałem info do sklepum. Jak się okazało mam tylko ubezpieczenie jak TV się po prostu zepsuje, a od nieszczęśliwych wypadków wtedy jeszcze nie było takiej opcji. Niby weszło to od 2016 a ja TV kupiłem w 2015 pod koniec grudnia ;( Mimo, że sprzedawca mówił co innego tak wiem mogłem czytać warunki ubezpieczenia no ale trudno.
Czy jest jakiś sposób, aby uszkodzić TV tak, aby się po prostu nie włączył, a naprawa byłaby nie opłacalna? ;D wtedy jest szansa, że dostałbym nowy jeśli "nie będzie to z mojej winy" wiem, że trochę kombinatorstwo, ale jak widać oni sami kombinują jak mogą ;/ jakby nie patrzeć ubezpieczenie mam wykupione tylko po prostu nie od uszkodzenia mechanicznego.
Z góry dziękuję