sk1977 napisał: a bez pewności co do sprawności dysku w tym przypadku nie ma sensu szukać innych usterek (może poza testem RAMu memtestem)
Serio, i to piszę człowiek, który zawodowo, jak mniemam, latami naprawia komputery? Błagam Cię, nie osłabiaj mnie...
Poczytaj sobie to:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3687772.html i takich przypadków mozna przynajmniej jeszcze dwa albo i nawet 3 znaleźć... Będę powtarzał to do śmierc - RAM się podkłada - nie testuje jakimiś tam programami... Dla mnie jak już nie raz poza moją, prywatną, praktyką jak i tutaj na forum przekonałem, że jest to tak samo wiarygodne jak sprawdzanie napięć programem hwinfo, czy jakimkolwiek innym... Na własne mówiąc to podziwiam takich ludzi jak Ty, że chce im się na kilka godzin trzymać memtesta, w momencie kiedy wystarczy podłożyć nowy ram, włączyć np. prime, czy odpalić gierkę, potestować godzinkę-dwie i wszystko wiadomo. Jak trafia mi się stacjonarka z podejrzeniem uszkodzonej pamięci to zawsze tak robię i nigdy nie miałem akcji, że komputer wrócił do mnie z powrotem...Sorry, ale dla mnie oprogramowanie diagnostyczne ma być jak sprzetowy tester - załączam, pokazuje ok - zostawiam, pokazuje uszkodzone - wymianiem i sprzęt działa, a nie pokazuje "no errors" po czym ja kilka godzin tracę na podkładanie czesci, weryfikację sterowników itd. itd., po czym dochodzę do wniosku, że komputer jest sprawny, ale nadal nie działa, więc podkładam RAM i o dziwo jest okej. W tym momencie niestety, ale takie narzedzie jest dla mnie spalone, bo mam dużo ambitniejsze rzeczy do roboty niż marnowanie czasu na potwierdzenie czegoś co jak się potem okazuje program wcześniej wykluczył.