Witam Zainteresowanych
Pralka jak w temacie; martwa zupełnie, nie daje się załączyć. Po wymianie elementów w module sterującym tj. TNY264, kondensatorów 22µF/400V, 470µF/10V, dławik oryginalny o oznaczeniach brąz- czarny-czerwony-srebrny wymieniłem na mocniejszy, ale o troszkę innych parametrach. Reszta elementów przetwornicy wydawała się być sprawna tzn. diody i rezystory.
Przy próbie uruchomienia spaliło rezystor 10Ω/2W. Wymieniłem go na troszkę mocniejszy tj. 10Ω/3W - przy próbie uruchomienia trzask i wywaliło warystor RV1, spaliło ponownie rezystor 10Ω i pewnie coś jeszcze.
Dziś w wolnej chwili zajmę się tym modułem ponownie, pomierzę resztę elementów w okolicach przetwornicy. Od strony druków ścieżki są całe.
Co może być przyczyną, że pali te elementy? Czy np. dławik o innych parametrach czy jeszcze jakiś inny element?
Poprawiłem TONI_2003
Pralka jak w temacie; martwa zupełnie, nie daje się załączyć. Po wymianie elementów w module sterującym tj. TNY264, kondensatorów 22µF/400V, 470µF/10V, dławik oryginalny o oznaczeniach brąz- czarny-czerwony-srebrny wymieniłem na mocniejszy, ale o troszkę innych parametrach. Reszta elementów przetwornicy wydawała się być sprawna tzn. diody i rezystory.
Przy próbie uruchomienia spaliło rezystor 10Ω/2W. Wymieniłem go na troszkę mocniejszy tj. 10Ω/3W - przy próbie uruchomienia trzask i wywaliło warystor RV1, spaliło ponownie rezystor 10Ω i pewnie coś jeszcze.
Dziś w wolnej chwili zajmę się tym modułem ponownie, pomierzę resztę elementów w okolicach przetwornicy. Od strony druków ścieżki są całe.
Co może być przyczyną, że pali te elementy? Czy np. dławik o innych parametrach czy jeszcze jakiś inny element?