Potrzebuję wykonać jakiś system wentylacyjny mechaniczny do przeszklonego ogrodu zimowego o wymiarach 3,3 x 3.2 x wys. 2.5 m czyli kubatura z grubsza licząc 27 -30 m3 (dach jest skośny więc już nie liczę dokładnie). Temperatura potrafi podbić tam w okolice 50 - 55 stopni zależy od dokładności chińskiego termometru, no powiedzmy, że jest "za gorąco" i nie chodzi tu żeby wentylować to do 20 -25 stopni tylko w ogóle wymusić wymianę powietrza - zabudowa jest dość szczelna, spokojnie wiatroszczelna ale nie hermetyczna.
Przebywać zazwyczaj w ciągu dnia i tak nie ma czasu albo nie ma kogoś w domu a nie chcę zostawiać odsuniętych drzwi, wiadomo burza, porywy wiatru, no i setki wszelkiej maści robactwa gromadzące się pod szklanym sufitem, które trzeba jakoś najpierw wyprosić jeśli chce się tam komfortowo przebywać.
Cała konstrukcja jest jedną stroną przybudowana do ściany domu i ma 3 przeszklone ściany i przeszklony jednospadowy dach. Ściany w całości są dzielone na segmenty przesuwne także jeśli chodzi o wejście tam i przesunięcie drzwi to nie ma problemu odsuwamy drzwi robi się przewiew i za kilka sekund jest ok.
Po co więc kombinowanie z wentylowaniem tego?
Między innymi dlatego, że dzieciaki zostawiają zabawki zasilane bateriami, które po takim grzaniu potrafią przestać działać poza tym obawiam się niebezpieczeństwa pożaru ogniw.
Cała konstrukcja jest posadowiona na murku wysokości około 1.4 m, pod podłogą więc jest swoboda wszelkiego działania, podłoga jest ułożona na kracie z profili stalowych, do których na razie jest przykręcona płyta OSB ale za chwilę będą ułożone panele więc jest czas na wszelkie wariacje.
I tak sobie wymyśliłem, że wmontuję wentylacyjne kratki podłogowe 15x15 cm w narożnikach (liczba sztuk na razie nie jest określona ale myślę, że 2 to absolutne minimum a może nawet 4) lub np. dwie prostokątne 5x50 cm, lub dowolne inne - wybór jest spory.
Od spodu pod podłogą zainstalował bym "zespół wentylatorów" np takie komputerowe 140x140 najlepiej z czujnikami temperatury, które w pochmurne/deszczowe dni będą się wyłączać. Takie wentylatory potrzebują zasilania 12V, więc mogę je zasilić z małego panela fotowoltaicznego co też samo w sobie wymusi wyłączenie układu nocą a i nie trzeba kombinować z zasilaczami zewnętrznymi i pilnowaniem tego. Oczywiście także wyłącznik pozwalający wyłączyć np. na okres zimowy.
Co sądzicie o takim pomyśle, samej wydajności powiedzmy 4 szt. wentylatorów, ma to szanse zmienić coś jeśli chodzi o obniżenie temperatury wewnątrz? Może inne pomysły jakieś?
Przebywać zazwyczaj w ciągu dnia i tak nie ma czasu albo nie ma kogoś w domu a nie chcę zostawiać odsuniętych drzwi, wiadomo burza, porywy wiatru, no i setki wszelkiej maści robactwa gromadzące się pod szklanym sufitem, które trzeba jakoś najpierw wyprosić jeśli chce się tam komfortowo przebywać.
Cała konstrukcja jest jedną stroną przybudowana do ściany domu i ma 3 przeszklone ściany i przeszklony jednospadowy dach. Ściany w całości są dzielone na segmenty przesuwne także jeśli chodzi o wejście tam i przesunięcie drzwi to nie ma problemu odsuwamy drzwi robi się przewiew i za kilka sekund jest ok.
Po co więc kombinowanie z wentylowaniem tego?
Między innymi dlatego, że dzieciaki zostawiają zabawki zasilane bateriami, które po takim grzaniu potrafią przestać działać poza tym obawiam się niebezpieczeństwa pożaru ogniw.
Cała konstrukcja jest posadowiona na murku wysokości około 1.4 m, pod podłogą więc jest swoboda wszelkiego działania, podłoga jest ułożona na kracie z profili stalowych, do których na razie jest przykręcona płyta OSB ale za chwilę będą ułożone panele więc jest czas na wszelkie wariacje.
I tak sobie wymyśliłem, że wmontuję wentylacyjne kratki podłogowe 15x15 cm w narożnikach (liczba sztuk na razie nie jest określona ale myślę, że 2 to absolutne minimum a może nawet 4) lub np. dwie prostokątne 5x50 cm, lub dowolne inne - wybór jest spory.
Od spodu pod podłogą zainstalował bym "zespół wentylatorów" np takie komputerowe 140x140 najlepiej z czujnikami temperatury, które w pochmurne/deszczowe dni będą się wyłączać. Takie wentylatory potrzebują zasilania 12V, więc mogę je zasilić z małego panela fotowoltaicznego co też samo w sobie wymusi wyłączenie układu nocą a i nie trzeba kombinować z zasilaczami zewnętrznymi i pilnowaniem tego. Oczywiście także wyłącznik pozwalający wyłączyć np. na okres zimowy.
Co sądzicie o takim pomyśle, samej wydajności powiedzmy 4 szt. wentylatorów, ma to szanse zmienić coś jeśli chodzi o obniżenie temperatury wewnątrz? Może inne pomysły jakieś?