Witam!
Po wyjęciu telefonu z kieszeni stwierdziłem, że musiała wyładować się bateria bo telefon był wyłączony(wcześniej tj rano było wszystko dobrze czyli działał) więc po powrocie podłaczam ładowarkę i nic nie ładuje.
Wobec tego pomyślałem, że padła bateria więc poszedłem i na giełdzie kupiłem świeżutkiego Foof'a
. Wróciłem z giełdy podłaczam do ładowarki a tu nie ładuje. Sprawdziłem napięcia na ładowarce-wyglada na to, że pracuje bo jest napiecie.
Zawsze myślałem, że tego typu krążowniki są tak zbudowane, że tam się nie ma co zepsuć ale jednak:) dodam, że telefon jest bardzo stary, ja nie mam pojęcia czy coś mogło odmówić posłuszeństwa "ze starości"?
Mam pytanie: czy ktoś naprawiał kiedyś taki telefon albo zetknął się z podobnym problemem?
Po wyjęciu telefonu z kieszeni stwierdziłem, że musiała wyładować się bateria bo telefon był wyłączony(wcześniej tj rano było wszystko dobrze czyli działał) więc po powrocie podłaczam ładowarkę i nic nie ładuje.
Wobec tego pomyślałem, że padła bateria więc poszedłem i na giełdzie kupiłem świeżutkiego Foof'a
Zawsze myślałem, że tego typu krążowniki są tak zbudowane, że tam się nie ma co zepsuć ale jednak:) dodam, że telefon jest bardzo stary, ja nie mam pojęcia czy coś mogło odmówić posłuszeństwa "ze starości"?
Mam pytanie: czy ktoś naprawiał kiedyś taki telefon albo zetknął się z podobnym problemem?