Zaktualizowałem bios po czym wyłączyłem komputer bo kończyłem na dzisiaj. Na nazajutrz zobaczyłem że mój RAM zeszedł z częstotliwości 3200mhz na 2400mhz wiec chciałem to poprawić wiec uruchamiam ponownie komputer klikam delete a ale zamiast wejść do UEFI to mam czarny ekran i nic. Wszedłem na stronę MSI aby sprawdzić jeszcze raz co pobrałem okazało się że to była wersja testowa. Pobrałem wcześniejszą w nadziei że to był błąd do biosu nie mogłem się dostać wiec użyłem flash bios button zmieniłem nazwę na MSI.ROM wyjąłem wszystko co miałem wyjąć załączyłem zasilacz , włożyłem pendrive i kliknięciem przycisk na 3 sekundy pomigał 3 razy. to tak jak czytałem że jak skończył migać to jest chyba ok . Dobra ogarnąłem komputer i w sumie dostałem się do biosu ale wersja była ta testowa co chciałem zmienić nie wiem co źle zrobiłem skorzystałem z drugiego komputera i ściągnąłem wcześniejszą wersje i zaktualizowałem. jak już wszystko się po uruchamiało znowu uruchomiłem ponownie i klikam delete i znowu czarny ekran. O co tu chodzi czy ja mam coś z komputerem. Czy po prostu mam poczekać. Czy w jakimś sensie zepsułem płytę.
Sorry za interpunkcje.
Moja specyfikacja:
Płyta główna: MSI B450 TOMAHAWK MAX
Procesor: Ryzen 5 3600
Ram: HyperX 16GB (2x8GB) 3200MHz CL16 Predator RGB
Karta graficzna: MSI GeForce GTX 1050Ti Gaming X 4GB GDDR5
Zasilacz: SilentiumPC Supremo FM2 750W 80 Plus Gold
Sorry za interpunkcje.
Moja specyfikacja:
Płyta główna: MSI B450 TOMAHAWK MAX
Procesor: Ryzen 5 3600
Ram: HyperX 16GB (2x8GB) 3200MHz CL16 Predator RGB
Karta graficzna: MSI GeForce GTX 1050Ti Gaming X 4GB GDDR5
Zasilacz: SilentiumPC Supremo FM2 750W 80 Plus Gold