Dzień dobry,
Pewnie cześć Szanownych Użytkowników forum zna już moje perypetie, związane z układem hamulcowym w Peugeocie 106, 1.0 benzyna, 98r, koło na 3 śruby.
Powoli kończę walkę z przodem, chce dokończyć tył, a właściwie też przywrócić go do pełni funkcjonalności.
Szukam jakiego rozsądnego zestawu, godnego polecenia, a zarazem przyzwoitego cenowo.
Widziałem, że są szczęki z samoregulatorem, bądź bez niego.
Czasami że szczękami można kupić w zestawie cylinderki.
Poprzedni właściciel niby wstawił bębny Mikoda, ale mam wrażenie, że zostały już zużyte, a cena przetoczenia - o ile by się do tego nadawały równa się tym najtańszym lub troszkę droższym bebnom.
Dodatkowo w nowe bębny muszę wstawić łożyska, o ile z osadzeniem nie powinno być problemu, starych raczej nie odzyskam...
Proszę o sugestie, co w takim "bolidzie", warto wstawić, do jeżdżenia po miescie, aby też nie zbankrutować
, wiem, że to hamulce, ale cześć tych tańszych marek, nic mi nie mówi, nie wiem czy to "gównolit" czy coś wartego uwagi.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pewnie cześć Szanownych Użytkowników forum zna już moje perypetie, związane z układem hamulcowym w Peugeocie 106, 1.0 benzyna, 98r, koło na 3 śruby.
Powoli kończę walkę z przodem, chce dokończyć tył, a właściwie też przywrócić go do pełni funkcjonalności.
Szukam jakiego rozsądnego zestawu, godnego polecenia, a zarazem przyzwoitego cenowo.
Widziałem, że są szczęki z samoregulatorem, bądź bez niego.
Czasami że szczękami można kupić w zestawie cylinderki.
Poprzedni właściciel niby wstawił bębny Mikoda, ale mam wrażenie, że zostały już zużyte, a cena przetoczenia - o ile by się do tego nadawały równa się tym najtańszym lub troszkę droższym bebnom.
Dodatkowo w nowe bębny muszę wstawić łożyska, o ile z osadzeniem nie powinno być problemu, starych raczej nie odzyskam...
Proszę o sugestie, co w takim "bolidzie", warto wstawić, do jeżdżenia po miescie, aby też nie zbankrutować
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.