Tak, masz rację, robiłem trochę na czuja, teoretycznie liczyłem na tyle, na ile potrafiłem i wychodziło. Ale nigdy nie robiłem układów fotowoltaiki.
I zaskoczyła mnie różnica w mocy pompy - z tabliczkowego 370 na rzeczywiste 700. Żyłem w wyidealizowanym świecie, w którym na tabliczkach znamionowych i instrukcjach pisało się prawdę. Teraz to, jak widzę, już nie modne..
W każdym razie obecnie
2 aku średniej półki podłączone równolegle - 12 V 2 x 100Ah
Regulator panelowy z wyświetlaczem jest zabudowany w przyczepie, niestety nie wiem teraz, jakiej firmy - moc max 10 A
Akumulatory są tej samej firmy, może jest między nimi ze 3 miesiące eksploatacji różnicy. Czy jest naprawdę do nich potrzebny balanser?
Wiem już, że muszę dokupić akumulator jeden czy dwa (na razie jeden spróbuję.. ekonomia..)
Ale wtedy panel nie da rady - więc dorzucam 2 panele JKM340M-60H-V (nowe, leżą u kuzyna na strychu nie używane).
Nie podłączę ich wszystkich do regulatora 10 A - więc muszę kupić też drugi regulator ze 30 A. Myślę, że stary układ zostawię i dołożę drugi obwód ładowania (nowe panele + nowy regulator) aby nie musieć przepłacać za inny regulator, nowe okablowanie itd.
Pobór? Wszystko, czyli oświetlenie ledowe, pompka wody w przyczepie, router, telewizor - na dobę zużyje może 15 Ah.
Pompa do podlewania wieczorem - jak pisałem 700 W średnio 30 - 40 minut.
5 minut ekspresu do kawy.
Przetwornica pełne sinusoida 2,5 KW do pompy i ekspresu, załączana tylko wtedy, gdy jest potrzebna.
Wiem, wiem, mogę kupić firmowy zestaw aku i regulatora za 6k zł ale.. nie ukrywam, że po pierwsze mnie nie stać, po drugie nie lubię wydawać niepotrzebnie kasy - nie kupuję nowych aut - jeżdżę wygodnie kilkuletnimi. I resztę zakupów też staram się optymalizować. Nie "Januszuję" - kupuję to, co konieczne, ale bez przepychu i przesady.
To działka, nie dom. Bywam tu średnio 2 dni w tygodniu, w lato czasami tydzień, ale nawet wtedy nie podlewam codziennie.
I tak, mam też agregat - większy i solidniejszy, bo przy tej pompie małe pierdki mają problem. Ale uciekam ze zgiełku, nie po to, by mi agregat dudnił i kopcił

Zastanawia mnie też, czemu podczas poboru napięcie na aku spada do np. 10,8 a po odłączeniu bez ładowania wzrasta np. do 12,5. Kable zasilające przetwornicę, jak pisałem, mają ok. 25mm2 i są krótkie. Nawet się nie grzeją (może robią się letnie przy pracy ekspresu).. pewnie wynika to z nieznanej mi specyfiki akumulatorów. I czemu po pół godzinie pracy pompy 700 W tak nisko spada napięcie..
W każdym razie: Czy myślicie, że to da radę? Fotowoltaika nie jest moim konikiem, więc będę wdzięczny za rady i sugestie. A może coś robię źle? Może jest błąd w moim sposobie myślenia? Dajcie znać.
Z góry dziękuję i przepraszam, jeżeli moje odpowiedzi nie są profesjonalne.