Witam serdecznie
Mam taki irytujący problem z fabrycznym radiem, mianowicie kiedy odpalam po nocy samochód wszystko jest okej - radio, cd - wszystko ładnie gra. Po 10 minutach jazdy zaczyna być słyszalne charczenie, trzeszczenie - coś jakby przesterowanie - niezależnie czy to CD czy radio... Nie jest to wina potencjometru, wyłączanie radia i włączanie nie powoduje żadnej różnicy, zewnętrzne odbiorniki także nie mają wpływu na to. Ale... wystarczy zgasić silnik, auto postoi z 10 minut i radio gra bez trzasków. Czasami zdarza się tak, że podczas dłuższej jazdy - np godzinę - to przesterowanie/charczenie znika i radio gra normalnie.
Co może powodować takie zachowanie radia ?? Czy to uszkodzona końcówka mocy, zimny lut ???
Bardzo proszę o sugestię gdzie szukać problemu...
Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
Mam taki irytujący problem z fabrycznym radiem, mianowicie kiedy odpalam po nocy samochód wszystko jest okej - radio, cd - wszystko ładnie gra. Po 10 minutach jazdy zaczyna być słyszalne charczenie, trzeszczenie - coś jakby przesterowanie - niezależnie czy to CD czy radio... Nie jest to wina potencjometru, wyłączanie radia i włączanie nie powoduje żadnej różnicy, zewnętrzne odbiorniki także nie mają wpływu na to. Ale... wystarczy zgasić silnik, auto postoi z 10 minut i radio gra bez trzasków. Czasami zdarza się tak, że podczas dłuższej jazdy - np godzinę - to przesterowanie/charczenie znika i radio gra normalnie.
Co może powodować takie zachowanie radia ?? Czy to uszkodzona końcówka mocy, zimny lut ???
Bardzo proszę o sugestię gdzie szukać problemu...
Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.