Witam, silnik 1,8t AUQ, auto po kupnie miało wymieniony od razu olej bez sprawdzenia miski, później wyszła nagrzewnica itp ogólnie auto więcej stało jak jeździło ale mniejsza z tym, 3dni temu nadszedł czas na drugą wymianę oleju, auto wcześniej ciągle stało i silnik dziwnie pracował, falowanie itp, błąd sondy ale przed jej wymianą postanowiłem sprawdzić wszystkie przewody i dobrze zrobiłem auto nie faluje ale silnik dalej dziwnie pracował, świece nowe. przyszedł czas na olej 3dni temu zalałem płukankę silnik pracował 25min po czym cos zaczęło buczeć zgasiłem i po chwili dzwięk opadał, ciszej i ciszej aż ucichło. Filtr oleju wykręciłem, olej spuściłem miska zdjęta i na 1 rzut zatkany smok a w nim silikony plastiki sprężynka z uszczelniacza zaworowego i obity uszczelniacz pomijając już opiłki w smoku itp. Panowie i tu moje pytanie mechanikiem nie jestem tylko hobbistycznie lubię mechanikę i na moją logikę uszczelniacz jeśli juz by wypadł z zaworka to nie do tłoka ? którędy mógł dostać się do smoka w misce ? z góry przepraszam za troszke chaotycznie napisany post.